Papierowe dokumenty zniknęły jedynie teoretycznie. Dziś wiadomo już, że wracają do obiegu pomiędzy starostwami a WORD-ami. Resort transportu wyjaśnia, że jest to tymczasowy system awaryjny, który rozwiąże problemy przepływu informacji.
Wiceminister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej, Tadeusz Jarmuziewicz wyjaśnia, że konieczne było stworzenie "jakiejś protezy", tak, by nie dochodziło do sytuacji, kiedy osoby, które zdały egzamin na prawo jazdy nie mogą otrzymać dokumentu. Dodaje też, że pierwotny rządowy projekt przewidywał taką możliwość.
Dostarczyciele usług informatycznych dla WORD-ów mają trzy dni na usunięcie awarii. Może się jednak okazać, że usterek nie uda się naprawić terminowo, dlatego też resort, w celu uniknięcia kłopotliwych sytuacji, przywraca papierowy obieg dokumentów, zaznaczając, że jest to wyłącznie awaryjne rozwiązanie.
Spośród 49 WORD-ów jedynie 15 podpisało umowy z Państwową Wytwórnią Papierów Wartościowych, która wydaje dokumenty prawa jazdy, i która stworzyła system informatyczny dla starostw. Pozostałe 34 ośrodki podpisały umowy z innym dostawcą systemu – Instytutem Transportu Samochodowego. Niestety ten okazał się być niekompatybilny co skutkuje niemożnością połączenia się WORD-ów ze starostwami.
źródło: gazetaprawna.pl
Autor: Bogumił Paszkiewicz









