AdobeStock/ Serhii

Rząd tego kraju nie odpuszcza. Przewoźnicy mówią o „krucjacie” przeciw palącym kierowcom ciężarówek

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 4 minuty

Hiszpańskie Ministerstwo Zdrowia podtrzymało kontrowersyjny pomysł objęcia kabin ciężarówek zakazem palenia. Projekt nowej ustawy antynikotynowej trafił już do Rady Gospodarczo-Społecznej, co wywołało kolejną falę protestów w branży transportowej. Organizacja Fenadismer przekonuje, że nowe przepisy obejmą ponad 360 tys. kierowców zawodowych i mogą negatywnie wpłynąć na bezpieczeństwo ruchu drogowego.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Spór o palenie w ciężarówkach trwa w Hiszpanii od ubiegłego r. W ubiegłym roku przedstawiono pierwsze założenia nowelizacji ustawy antynikotynowej. Mimo sprzeciwu środowiska przewoźników resort zdrowia nie wycofał się z planów rozszerzenia zakazu na pojazdy wykorzystywane do transportu zawodowego. Zdaniem branży proponowane przepisy są nieproporcjonalne i nie uwzględniają specyfiki pracy kierowców wykonujących przewozy drogowe.

Projekt trafił do kolejnego etapu

Hiszpańskie Ministerstwo Zdrowia skierowało projekt ustawy antynikotynowej do Rady Gospodarczo-Społecznej, która musi wydać obowiązkową opinię przed przekazaniem dokumentu Radzie Ministrów. Dopiero po zatwierdzeniu przez rząd projekt trafi pod obrady parlamentu.

W przedstawionej wersji utrzymano zapis zakazujący palenia w pojazdach wykorzystywanych do transportu zawodowego, co oznacza objęcie restrykcjami również kabin ciężarówek. Jednocześnie projekt nie przewiduje analogicznego zakazu dla użytkowników samochodów prywatnych.

To właśnie ten element budzi największe zastrzeżenia hiszpańskiej Federacji Narodowych Stowarzyszeń Transportowych Fenadismer.

Przewoźnicy zarzucają władzom brak konsekwencji

Zdaniem organizacji podstawowym celem przepisów antynikotynowych powinna być ochrona osób niepalących przed biernym paleniem, zwłaszcza dzieci i innych osób szczególnie narażonych na jego skutki. Fenadismer podkreśla jednak, że w przypadku transportu drogowego towarów kierowcy wykonują swoją pracę samodzielnie, a w kabinach pojazdów ciężarowych nie przebywają osoby postronne.

Najwięcej zastrzeżeń przewoźników budzi fakt, że projekt obejmuje kierowców zawodowych, a nie przewiduje podobnych ograniczeń dla użytkowników samochodów prywatnych. Organizacja zwraca uwagę, że osoby korzystające z aut osobowych nadal mogłyby palić w swoich pojazdach, nawet przewożąc pasażerów.

Według Fenadismer proponowane rozwiązanie prowadzi do nierównego traktowania kierowców zawodowych względem innych uczestników ruchu drogowego.

Branża ostrzega przed skutkami dla bezpieczeństwa

Fenadismer szacuje, że nowe przepisy obejmą około 300 tys. kierowców ciężarówek oraz 60 tys. kierowców pojazdów dostawczych.

Zdaniem organizacji problemem jest nie tylko sam zakaz, ale również jego potencjalny wpływ na warunki pracy kierowców. Przewoźnicy przypominają, że zgodnie z obowiązującymi przepisami kierowca może prowadzić pojazd przez maksymalnie 4,5 godziny przed obowiązkową 45-minutową przerwą.

Fenadismer argumentuje, że wielogodzinna jazda bez możliwości zapalenia papierosa może zwiększać poziom stresu i rozdrażnienia u części kierowców. Organizacja podkreśla również, że zawód kierowcy należy do najbardziej wymagających i jest wykonywany często w samotności przez wiele godzin dziennie.

Według przewoźników może to wpływać na koncentrację kierowców i w konsekwencji na bezpieczeństwo ruchu drogowego.

Gdzie kierowcy mieliby palić?

Przewoźnicy zwracają uwagę również na praktyczny aspekt proponowanych zmian. Palenie jest już obecnie zabronione w wielu miejscach publicznych, takich jak bary, restauracje czy stacje obsługi podróżnych. Projekt przewiduje dodatkowo rozszerzenie ograniczeń na kolejne przestrzenie, w tym tarasy i ogródki lokali gastronomicznych.

W ocenie Fenadismer kierowcy chcący zapalić papierosa podczas postoju mogliby mieć coraz mniej miejsc do legalnego korzystania z przerwy. Organizacja wskazuje, że część kierowców mogłaby szukać takich miejsc poza infrastrukturą przeznaczoną dla transportu drogowego.

Zdaniem federacji może to prowadzić do dodatkowych zagrożeń związanych z bezpieczeństwem oraz zwiększać ryzyko pożarów w niektórych lokalizacjach.

Fenadismer mówi o „niepotrzebnej krucjacie”

Hiszpańska organizacja przewoźników nie kryje krytyki wobec projektu. Fenadismer określa proponowany zakaz jako „niepotrzebną, całkowicie nieproporcjonalną i dyskryminującą krucjatę” wymierzoną w kierowców zawodowych.

Federacja podkreśla, że popiera działania służące ochronie zdrowia publicznego, jednak jej zdaniem proponowane przepisy powinny uwzględniać specyfikę pracy kierowców wykonujących przewozy drogowe.

Przewoźnicy argumentują, że zakaz palenia w kabinach ciężarówek nie przyczyni się do ochrony osób trzecich, ponieważ kierowcy najczęściej przebywają w nich sami. Jednocześnie obawiają się dodatkowych konsekwencji dla organizacji pracy oraz bezpieczeństwa na drogach.

Fenadismer zapowiada dalsze działania na rzecz wykreślenia tego przepisu z ostatecznej wersji ustawy. Na razie jednak nic nie wskazuje na to, by hiszpańskie Ministerstwo Zdrowia zamierzało wycofać się z proponowanych zmian. Projekt wszedł w kolejny etap procedury legislacyjnej, a branża transportowa przygotowuje się do dalszej walki o usunięcie najbardziej kontrowersyjnych zapisów.

 

Tagi:

Zobacz również