Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Wielu przewoźników, chcąc zaoszczędzić na składce ubezpieczeniowej, decyduje się na niską sumę gwarancyjną w polisie OCPD, np. 50 tys. euro, a czasem jeszcze mniej. Wyjaśniamy, dlaczego nie jest to dobry sposób na oszczędności.

Przewoźnicy, którzy w ten sposób minimalizują składkę ubezpieczeniową, najczęściej powołują się na fakt, że zgodnie z art 23 pkt 3 konwencji CMR wysokość ewentualnego odszkodowania ogranicza się do kwoty stanowiącej równowartość 8,33 SDR (czyli jednostki rozliczeniowej – 1 SDR = 5,1151 zł – według kursu NBP z 27 września 2017 r.) za 1 kilogram brakującej wagi brutto.

W praktyce często przewoźnicy pytają nas, po co im wysoka suma gwarancyjna, skoro ich odpowiedzialność jest ograniczona? Nie tędy droga.

Pułapka art. 24 konwencji CMR

Po pierwsze przewoźnik może się natknąć na tzw. deklarację wartości towaru z art. 24 konwencji CMR. Zgodnie z tym zapisem, nadawca, za dodatkową opłatą, może zadeklarować w liście przewozowym wartość towaru przekraczającą 8,33 SDR i wówczas ta zadeklarowana kwota staje się górną granicą odpowiedzialności przewoźnika. Co prawda deklaracja wartości towaru jest ważna tylko wówczas, gdy zaakceptuje ją przewoźnik, ale może się zdarzyć, że ją przeoczy. Poza tym kwestia ta może się ujawnić dopiero tuż przed załadunkiem, gdy będzie już zbyt późno, by zwiększyć sumę gwarancyjną.

Realizowanie przewozu bez ewentualnego zwiększenia sumy gwarancyjnej będzie skutkować osobistą odpowiedzialnością materialną przewoźnika za różnicę między limitem wynikającym z art. 23 pkt 3 konwencji CMR, a zadeklarowana wartością towaru.

Należy pamiętać, że aby uzyskać pokrycie z art. 24 konwencji CMR konieczna jest dodatkowa klauzula do polisy OCPD (klauzula art. 24 CMR). Bez niej nie będzie pokrycia ubezpieczeniowego.

Klauzule dodatkowe mogą “zjadać” i tak już niską sumę gwarancyjną

Po drugie, chodzi o klauzule dodatkowe z podlimitem w ramach sumy ubezpieczenia. Problem ten jest nawet bardziej powszechny, niż opisany powyżej art. 24 konwencji CMR. Jeśli klauzula dodatkowa posiada limit płatny ponad sumę ubezpieczenia – nie ma problemu, ponieważ ewentualna wypłata odszkodowania z takiej klauzuli nie pomniejsza sumy gwarancyjnej. Jest natomiast sporo klauzul, których limity mieszczą się w ramach sumy gwarancyjnej (a nie ponad) – są jej sublimitem. W grę wchodzą zazwyczaj następujące klauzule:

– uprzątnięcia pozostałości po szkodzie,

– utylizacji pozostałości po szkodzie,

– podniesienia i wyciągnięcia środka transportu,

– nienależytego wykonania polecenia zmiany umowy przewozu,

– utraty, niewykorzystania lub nienależytego wykorzystania dokumentów,

– nierozsądnego wyboru osób trzecich (art. 16 konwencji CMR),

– wydania towaru osobie nieuprawnionej,

– wypadku drogowego z winy osoby trzeciej,

– imigrantów.

Niejednokrotnie zdarza się, że suma podlimitów wyliczonych wyżej klauzul jest wyższa, niż suma gwarancyjna.

Zabraknie na pokrycie wszystkich kosztów

Wyobraźmy sobie sytuację, że z położonej na wysokiej skarpie jezdni do rowu melioracyjnego wpada ciągnik siodłowy należący do firmy X, przewożący obuwie w kartonach, o łącznej masie brutto 10 tys. kg (13,6 LDM). Suma gwarancyjna wynosi 100 tys. euro. Z uwagi na ochronę marki producent nie dopuszcza możliwości sprzedaży awaryjnej. Szkoda jest całkowita, a powyższy przypadek wydarzył się w rzeczywistości.

Odpowiedzialność przewoźnika jest w tym przypadku ograniczona do wysokości 8,33 SDR za każdy brakujący kilogram wagi brutto:

8,33 SDR x 5,1151 zł (kurs SDR) = 42,60 zł (za każdy kg wagi)

10 000 x 42,60 zł = 426 000 zł

Zatem bez względu na wartość obuwia odpowiedzialność przewoźnika ogranicza się do kwoty 426 tys. zł.

I teraz załóżmy, że suma gwarancyjna wynosi 100 tys. euro (w rzeczywistości była wyższa). Mamy więc:

100 000 zł x 4,29 zł (kurs euro NBP z 27 września) = 429 000 zł

Zatem suma gwarancyjna “na styk” wystarczyła na pokrycie szkody w towarze. Ale są jeszcze inne koszty:

– postawienie samochodu na koła –  9 200 zł,

– uprzątnięcie pozostałości po szkodzie – 2 400 zł,

– koszt utylizacji – 4 600 zł.

Łącznie daje to aż 16 200 zł i koszty te w przeważającej części nie mają pokrycia, ponieważ suma gwarancyjna była zbyt niska i niemal w całości została skonsumowana na pokrycie szkody rzeczowej w przewożonym towarze.

Trzeba mieć świadomość, że obfitujący w klauzule dodatkowe zakres ubezpieczenia może okazać się iluzją, jeśli suma gwarancyjna jest zbyt niska.

Wiarygodność

Polisa OC przewoźnika drogowego jest w pewnym sensie dokumentem, który go  uwiarygadnia. Im szerszy jest jej zakres i im wyższa jest suma gwarancyjna, tym większa wiarygodność przewoźnika i tym większa jest skłonność załadowcy do powierzenia mu towaru. Jeśli załadowca będzie dysponować towarem stosunkowo lekkim, ale jednocześnie drogim, wówczas należy się liczyć z tym, że będzie chciał skorzystać z dobrodziejstwa art. 24 CMR i zadeklarować wartość towaru.

Przy określaniu wysokości sumy gwarancyjnej warto również pamiętać o tzw. agregacie. Często suma gwarancyjna określana jest w następujący sposób: 100 tys. euro na jedno zdarzenie i 200 tys. euro na wszystkie zdarzenia. W takim przypadku kwota 200 tys. euro stanowi ów agregat, czyli limit odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń. Może się zatem zdarzyć, że w przypadku większej liczby szkód, brak będzie pokrycia z polisy OCPD. W miarę możliwości należy tego unikać, a przynajmniej mieć świadomość konsekwencji.

Biorąc to wszystko pod uwagę radzimy, by nie ograniczać kosztów przez cięcie sumy gwarancyjnej. Jej wysokość powinna być dobrana do klauzul dodatkowych oraz potrzeb przewoźnika. Niedostateczna wysokość sumy gwarancyjnej może stać się przyczyną kłopotów, w tym problemów finansowych.

W kolejnych artykułach cyklu o OCPD, będziemy systematycznie omawiać szczegółowo inne zagadnienia dotyczące klauzul szczególnie ważnych z punktu widzenia załadowców oraz przewoźników.

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu