Masz newsa? Powiedz nam o tym!

W połowie sierpnia hiszpański resort zdrowia zdecydował o wdrożeniu specjalnego środka w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się COVID-19. Przewiduje on zamykanie obiektów gastronomicznych i hotelarskich w godzinach nocnych. To obostrzenie utrudnia pracę kierowcom ciężarówek – alarmuje federacja związków przewoźników Fenadismer. 

14 sierpnia Ministerstwo Zdrowia opublikowało serię wytycznych mających na celu powstrzymanie rozprzestrzeniania się koronawirusa, które mają wdrożyć Wspólnoty Autonomiczne (hiszpański odpowiednik polskich województw). 

Nakazują one m.in. zamknięcie barów, restauracji, obiektów hotelarskich w nocy –  bez wyjątków. Podobnie obostrzenia wprowadzone zostały w Hiszpanii na początku pandemii koronawirusa. Środki te i tym razem stwarzają problemy dla pracowników branży transportowej i innych sektorów realizujących pracę w godzinach nocnych. 

Jak tłumaczy Fenadismer, wspomniane obiekty muszą być zamykane o godz. 1 w nocy, a już od godz 24 nie mogą obsługiwać nowych klientów. 

Przepis ten nie uwzględnia potrzeb grup zawodowych wykonujących pracę w nocy, czyli np. tysięcy kierowców realizujących przewozy kluczowe dla hiszpańskiego społeczeństwa i przemysłu – Fenadismer krytykuje wytyczne. 

Przypomnijmy, że na początku pandemii koronawirusa, po wprowadzeniu stanu wyjątkowego w Hiszpanii, władze również nakazały zamknięcie wszelkich obiektów gastronomicznych i hotelarskich. Pod naciskiem m.in. branży transportowej, ostatecznie wprowadzono przepisy umożliwiające otwarcie niektórych restauracji i hoteli wyłącznie do obsługi kierowców ciężarówek i pracowników innych branż kluczowych w dobie koronakryzysu.

Fot. Pxhere/CC0

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu