Danuta Walewska na łamach „Rzeczpospolitej” pisze, że dla Rosjan embargo byłoby znacznie mniej bolesne, bo dostawy ropy można przekierować do Chin, jednak nie jest to też możliwe w krótkim czasie. Istotne są także notowania surowca – jeśli ropa by potaniała, a zdaniem analityków można mówić o sztucznym obniżaniu notowań – wówczas Rosja straciłaby na eksporcie ropy, bez względu na to, dokąd by ją wysyłała. Obecnie ceny ropy są niższe od zeszłorocznych, ale nadal wyższe od prognoz z początku roku, kiedy to zakładano, że baryłka w 2014 r. ma kosztować 105 dol.
Więcej o możliwych skutkach sankcji gospodarczych wobec Rosji na rynku ropy i paliw można przeczytać na łamach środowego wydania dziennika „Rzeczpospolita”.
źródło: e-petrol.pl
Autor: Bogumił Paszkiewicz









