Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Liqvis, spółka córka Unipera otworzyła pierwszą stację z ciekłym gazem ziemnym (LNG) dla ciężarówek w niemieckim Grünheide pod Berlinem. Firma zamierza wkrótce uruchomić kolejnych 7 punktów tankowania LNG w Niemczech. Tymczasem w Polsce powstał dopiero plan lokalizacji, gdzie mogą pojawić się stacje oferujące paliwo do pojazdów napędzanych gazem. Cała nadzieja w tym, że w naszym kraju infrastrukturę będą chcieli budować dystrybutorzy i firmy oferujące pojazdy napędzane alternatywnym paliwem. Bo nawet na tle Czechów wypadamy słabo.

Stacja LNG w Grünheide jest pierwszym obiektem Liqvisa, który firma otworzyła w ramach unijnego programu „Łącząc Europę w zakresie transportu”. Na realizację tego projektu spółka Unipera (niemieckiej firmy energetycznej) dostała 9,6 mln euro dotacji. Przez Grünheide przejeżdża duża liczba pojazdów dostawczych, dlatego lokalizacja ta jest dobra szczególnie dla ciężkiego transportu i firm działających w logistyce.

Liqvis nie zamierza poprzestać na stacji pod Berlinem. Kolejne mają powstać w: Hamburgu, Hanowerze, Kassel, Monachium, Kamen, Ulm i Kolonii. Po trzy stacje firma planuje także w Belgii w rejonie Liège, Antwerpii i Brukseli, oraz we Francji – w regionach Metz, Calais i Vitrolles.

Stacje CNG i LNG przy autostradach i ekspresówkach

W Polsce, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przedstawiła po wakacjach „Plan lokalizacji ogólnodostępnych stacji ładowania, stacji gazu ziemnego oraz punktów tankowania wodoru”. Do planu dołączone zostały wyniki konsultacji przeprowadzonych z operatorami systemów dystrybucyjnych gazowych i energetycznych. Plan uwzględnia około 200 lokalizacji, w których mogłyby być zainstalowane punkty ładowania pojazdów elektrycznych oraz stacje tankowania LNG (ciekły gaz ziemny) i CNG (sprężony gaz ziemny).

Konsultacje dotyczyły przede wszystkim dróg wchodzących w skład Transeuropejskiej Sieci Transportowej (TEN-T), czyli autostrad i dróg ekspresowych (m.in. A1, A2, A4, S1, S3, S7, S8) i dotyczą leżących przy nich Miejsc Obsługi Podróżnych. Operatorzy dystrybuujący energię widzą możliwość posadowienia punktów ładowania energią elektryczną na wszystkich konsultowanych MOP-ach. Z kolei dystrybutorzy gazu stwierdzili możliwość ulokowania stacji tankowania LNG na 19 MOP-ach, a tankowania CNG na 83 konsultowanych MOP-ach.

Nie oznacza to jednak, że we wszystkich uwzględnionych miejscach stacje tankowania gazu się pojawią. Zarządcy MOP-ów są bowiem zainteresowani stworzeniem takiej infrastruktury tylko w części lokalizacji. I tak uruchomienie stacji tankowania LNG wskazali na 8 MOP-ach, a CNG – na 2. Natomiast ogólnodostępne stacje ładowania prądem dopuszczają na 159 konsultowanych MOP-ach.

Widać więc, że przynajmniej na razie liczba publicznych stacji tankowania gazu nie wzrośnie jakoś radykalnie. Bo patrząc na statystyki europejskie dotyczące punktów tankowania LNG, obecnie jest około 150 publicznych stacji, na których można to zrobić. Tylko dwie z nich są w Polsce.

Pod koniec przyszłego roku powinno być ich już około 270, z czego 10 ma być w Polsce, ale pojawią się one dzięki komercyjnym inicjatywom.

– W czerwcu 2019 r. pierwszą taką stację we Wrocławiu ma uruchomić Shell. Gorzyczki przy autostradzie A1 będą prawdopodobnie kolejnym punktem, gdzie pojawi się możliwość tankowania gazu – mówił w rozmowie z Trans.INFO Jacek Nowakowski, gas business development manager z Iveco Poland.

Wśród innych potencjalnych lokalizacji wymienianych przez Iveco, które chce rozwijać sieć stacji ze względu na sprzedawane przez siebie pojazdy, są jeszcze Swarzędz lub Poznań, oraz Słubice i Szczecin.

Zobacz: Czy ciężarówki napędzane LNG stanowią realną alternatywę dla diesli?

Plany rząd wypadają słabo na tle osiągnięć Czechów

Tymczasem jak podaje Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych, zgodnie z założeniami przyjętymi przez rząd, które zostały zawarte w Krajowych ramach polityki rozwoju infrastruktury paliw alternatywnych, cele dotyczące rozwoju rynku gazu ziemnego w transporcie są ambitne. Do 2020 r. w 32 polskich aglomeracjach ma powstać 70 stacji tankowania CNG. Po polskich drogach do roku 2025 r. ma się poruszać 54 tys. samochodów napędzanych sprężonym gazem. Założono, że do tego czasu liczba pojazdów na skroplony gaz ziemny wyniesie 3 tys. (obecnie w Polsce istnieje 26 stacji CNG).

Ma pomóc w tym nowelizacja ustawy o podatku akcyzowym, którą w sierpniu podpisał prezydent Andrzej Duda. Zakłada ona, że gaz LNG i CNG przeznaczony do silników spalinowych pojazdów, będzie obłożony zerową stawką akcyzy. Teoretycznie nowe przepisy weszły w życie we wrześniu, ale by mogły być stosowane, konieczna jest jeszcze zgoda Komisji Europejskiej. Bruksela musi ocenić, czy zwolnienie z akcyzy nie narusza reguł pomocy publicznej.

Na tym polu dużo lepiej poradzili sobie Czesi, którzy według PSPA zaczęli wspieranie rozwoju rynku paliw alternatywnych już w 2008 r.

W wyniku konsensusu rządu i uczestników rynku gazu w Czechach przyjęto rozwiązania promujące rozwój ekologicznych technologii w transporcie, a kluczowym posunięciem było wprowadzenie od początku 2008 r. kilkuletniego okresu obowiązywania zerowej stawki podatku akcyzowego na CNG i stworzenie jasnych perspektyw wzrostu jego poziomu w kolejnych latach (do 2020 r.)” – czytamy na stronie PSPA.

Od chwili wprowadzenia zerowej stawki akcyzy liczba aut na CNG rosła u naszych południowych sąsiadów o kilkadziesiąt procent rocznie. Największy przyrost odnotowano w segmencie aut osobowych, które trafiały także do flot firm prywatnych i instytucji publicznych, m.in. Czeskiej Poczty. Rosnąca liczba użytkowników przełożyła się z kolei na zwiększenie liczby stacji CNG. W 2008 r. było ich zaledwie 17, a w 2015 r. już 108.

Fot. Volvo Group

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu