„Teraz skończą się patologie i ubezpieczyciele będą mogli adekwatnie kalkulować składki ” Nowa baza danych o OC.

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

Aż 10 proc. kierowćów oszukuje, podając wysokość zniżek za bezwypadkową jazdę. A konkretnie – zaniża dane swoich firm.  Ubezpieczyciele i tak się o tym dowiedzą. Jak?

Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny stworzył specjalną bazę, która pozwoli zweryfikować deklaracje kierowców. A szacuje się, że ok 10 proc. z nich mija się z prawdą. Kierowcy zaniżają  wysokość zniżek za bezwypadkową jazdę. Mechanizm proponowany przez UFG porównuje się nawet do Biura Informacji Kredytowej, z którego to od lat są zadowolone instytucje bankowe. Do umowy przystąpiło w dniu wczorajszym 25 z 29 firm, do których trafia 99,8 proc. składki za obowiązkowe ubezpieczenie OC.

Do tej pory, zmieniając ubezpieczyciela, klient deklarował jedynie przebieg swojej historii ubezpieczeniowej – tak wyglądało to w teorii. Praktycznie: osoby z dużą wypadkowością zmieniały firmy, gdy te nie były skoro do naliczania im zniżek, a kolejny ubezpieczyciel ustalał wysokość składki jedynie na podstawie informacji od nowego klienta. "– Udostępniona przez UFG baza pozwoli dostosować składkę ubezpieczeniową do rzeczywistego przebiegu ubezpieczenia"  – zdaniem Witolda Jaworskiego, członka zarządu PZU, szef rady UFG.

"Teraz skończą się patologie i ubezpieczyciele będą mogli adekwatnie kalkulować składki" – bo, jak mówi Artur Olech, prezes Generali : Oszustów w dużej części finansują uczciwi klienci. Prezes Generali zaznacza również, że klienci "bezszkodowi" mają z kolei docelowo zapąłcić proporcjonalnie mniej.

Powyższe informacje wcale nie wpłyną na ceny ubezpieczeń OC. "Składka musi rosnąć, nie ma powodu, dla kórego w Polsce płaci się za OC średnio 380 zł, a w Austrii też 380, ale euro. Części zamienne czy lakier kosztują u nas tyle samo" – podkreśla Paweł Bisek, prezes Benefii (towarzystwo ubezpieczeniowe).

Już pod koniec marca firmy ubezpieczeniowe będą mogły sprawdzać klientów, za pomocą nowej bazy danych. Baza ta zweryfikuje nie tylko wzwyżki i zniżki przysługujące kierowcom, ale i liczbę wypadków, w których uczestniczył dany pojazd. W przypadku podania zaniżonych danych  – dopłacimy.  "W ciągu siedmiu lat prac wydaliśmy na stworzenie bazy ponad 80 mln zł. Pochodziły one ze środków, jakie fundusz otrzymuje od ubezpieczycieli w ramach składek" – mówi Elżbieta Wanat-Połeć, prezes Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. " – Jestem przekonana, że w ciągu mniej niż roku te pieniądze się firmom zwrócą." dodaje.

 

Autor: Łukasz Majcher

Zobacz również