Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Podczas prezentacji wyczekiwanej długo elektrycznej ciężarówki, Elon Musk założyciel firmy, nie zdradził ile będzie kosztowała „Bestia”. Informacje o tym Tesla podała dopiero wczoraj – donosi portal Electrek.

Na razie mowa jest o „oczekiwanej cenie” elektrycznych ciężarówek Tesla, co zdaje się sugerować, że liczby te mogą z czasem się jeszcze zmienić. Zaskoczeniem może być to, że wartości ujawnione przez firmę są znacznie niższe od tych, jakie przewidywały amerykańskie media. Electrek spodziewał się np., że ciężarówka będzie kosztować około 250 tys. dolarów.

Tymczasem regularna wersja Semi o zasięgu 300 mil ma kosztować 150 tys. dolarów, natomiast model o większym zasięgu – 500 mil – 180 tys. dol. Tesla podała też, że dostępna będzie wersja „Founders Series” za 200 tys. dolarów. Portal  Electrek podaje, że dla porównania, większość ciężarówek z silnikiem Diesla kosztuje obecnie w Stanach Zjednoczonych około 120 tys. dolarów. Widać więc, że oferta koncernu Elona Muska nie jest rażąco wyższa od dostępnych obecnie modeli, a będzie jednak wnosić istotną różnicę technologiczną i uzytkową.

Wyższa zaliczka na elektryczną ciężarówkę

Tesla zwiększy też wysokość zaliczki, jaką pobierała od chętnych za zakup Semi. Ci, którzy dotychczas dokonali rezerwacji płacili 5 tys. dolarów. Teraz firma zainkasuje więcej – bo aż 20 tys. w przypadku modeli standardowych. Natomiast za pojazd z serii „Founders” trzeba będzie wysupłać od razu cała kwotę(czyli 200 tys. dol.).

Kilka firm potwierdziło już zamówienia Tesli Semi, są wśród nich także przewoźnicy z Europy, choć Tesla zastrzegała pierwotnie, że najpierw Semi trafi na drogi Ameryki Północnej. Semi ma trafić do pierwszych klientów w 2019 roku.

Foto: Tesla

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu