Tiry blokowały najważniejsze drogi w kraju. Protest przeciwko płacy minimalnej

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 2 minuty

Dla transportowców z Lubelszczyzny rosyjskie embargo na polską żywność jest bardziej dotkliwe niż niemiecka płaca minimalna. Natomiast w małopolskich Niepołomicach – przed niemiecką fabryką samochodów ciężarowych – pojawiło się ponad 50 tirów. Auta w żółwim tempie ruszyły na ulice, blokując ruch. Bezrobocie, dlatego tutaj jesteśmy, dlatego walczymy. Staramy się zatrzymać bezsensowne działania rządu polskiego i niemieckiego – usłyszał od przewoźników nasz reporter Maciej Grzyb.

Akcje protestacyjne odbyły się także w Kołbaskowie, Jędrzychowicach, Gubinie, Olszynie, Międzyrzecu Podlaskim, Białej Podlaskiej, Łukowie, Siedlcach, Łosicach, Koroszczynie, Choroszczy, Rzeszowie, Bydgoszczy, Natolinie, Sochaczewie, Radomiu, Ostrowi Mazowieckiej, Ostrołęce.

Według policji, akcja nie powodowała większych utrudnień. We wszystkich miejscach, gdzie zorganizowano protesty, policjanci organizują objazdy, aby pozostali kierowcy mogli spokojnie dojechać do celu – zapewnił nas rzecznik Komendanta Głównego Policji, Mariusz Sokołowski.

Około 18.00 zakończył się protest przewoźników w Koroszczynie. Ponad trzysta ciężarówek blokowało tam przez kilka godzin dojazd do terminalu odpraw na polsko-białoruskim przejściu granicznym. O tej samej porze prawie 70 ciężarówek wyjechało na drogę krajową nr 7 w Radomiu. Przewoźnicy protestowali przeciwko niemieckiej płacy minimalnej dla kierowców oraz belgijsko-holenderskimi wymogom dotyczącym montowania w samochodach kabin sypialnych.  

Więcej informacji i materiały wideo dostępne tutaj >>

źródło: rmf24.pl

Autor: Bartłomiej Nowak

Zobacz również