To musiało tak się skończyć. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zajmie się niemieckim mytem drogowym dla samochodów osobowych z zagranicznymi rejestracjami. Rząd Niemiec został pozwany przez Komisję Europejską.
Urzędnicy UE uznali, że niemieckie myto drogowe łamie zasadę równego traktowania wszystkich obywateli Wspólnoty. Prawo w Niemczech oparto bowiem na założeniu, że kierowcy zagraniczni będą płacić za winiety drogowe tyle samo, co Niemcy. Z tą różnicą, że rodzimi kierowcy otrzymaliby zwrot kosztów w postaci zwolnienia z opłaty daniny od pojazdów mechanicznych.
Obcokrajowcy zaś nie mieliby co marzyć o tym, że ktoś odda im pieniądze za przejazd drogami płatnymi w Niemczech.
Kontrowersyjne przepisy Niemcy uchwalili w 2015 r. Komisja Europejska praktycznie od razu zakwestionowała prawo przyjęte przez Bundestag. Nasi zachodni sąsiedzi, wiedząc o wątpliwościach KE, zawiesili wdrożenie nowych przepisów. Ale Niemcom nie udało się dojść do porozumienia z Komisją Europejską i to unijny Trybunał Sprawiedliwości ostatecznie wyjaśni wątpliwości w tej sprawie.
fot. M.Minderhoud, Wikipedia/ CC BY-SA 3.0.











