Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Ostatnio coraz głośniej mówi się o spedycjach, które działając legalnie w oparciu o rozbudowane i precyzyjne umowy, wykorzystują brak świadomości prawnej przewoźnika i doprowadzają go do ruiny. Są to skrajne przykłady tego, jak bolesna w skutkach może okazać się nieświadomość i pośpiech.

Sam sposób zawierania umów – na szybko przez kuriera lub w obecności współpracownika firmy spedycyjnej, który przekonuje że “to nie będzie mieć zastosowania” – jest już głośno komentowany w branży. Przewoźnik, podpisując taki dokument przyjmuje na siebie wszystkie, wynikające z niego zobowiązania, a dokładną ich treść poznaje dopiero, gdy już przystąpi do realizacji zleceń. Wówczas okazuje się, że liczba kar umownych i rodzaje naruszeń, za jakie są one przewidziane jest tak duża, że obciążenia nakładane przez spedytora znacząco przekraczają wartość należnych frachtów za okres kilku miesięcy.

Można się bronić

Jeżeli umowa została już zawarta i choć sytuacja wydaje się beznadziejna, to trzeba spróbować się z nią zmierzyć. Warto przeanalizować poszczególne postanowienia – zwłaszcza dotyczące kar umownych, ponieważ nie wszystkie są ważne, a jeszcze inne mogą zostać zmniejszone przez sąd.

Niestety nieznajomość prawa szkodzi, dlatego redakcja Trans.Info przy współpracy z kancelarią prawną Translawyers w cyklu “Umowy – pułapki” będzie prezentować niebezpieczne dla przewoźników przykłady klauzul wraz z komentarzem prawników.

Aby opracować taki katalog klauzul zwracamy się do Państwa z propozycją przesłania na adres mailowy: umowa-pulapka@trans.info treści samej, budzącej Państwa wątpliwości, klauzuli oraz związanej z nią kary umownej.

Jednocześnie dla Państwa bezpieczeństwa prosimy nie podawać nazw firm spedycyjnych, które te klauzule stosują, ponieważ w ramach umowy jesteście objęci tajemnicą handlową (klauzulą poufności), za której naruszenie mogą być przewidziane także kary umowne.  

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu