Utrudnienia dla przyszłych kierowców.

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

Oprócz egzaminu teoretycznego i praktycznego jak do tej pory, każdy kierowca będzie musiał zdać praktyczny egzamin sprawdzający umiejętność udzielania pierwszej pomocy. Egzamin odbywał się będzie na fantomie, na którym adept będzie musiał poprawnie wykonać reanimację metodą usta-usta, unieruchomić kończyny, czy poprawnie posłużyć się defibrylatorem.

Nowelizacja jest sposobem na zlikwidowanie niekonsekwencji w ustawie. Dotychczas kandydaci na kierowców uczyli się w ośrodkach udzielania pierwszej pomocy, jednak nie musieli przykładać się pilnie do tych zajęć bo nikt nie sprawdzał ich wiedzy i umiejętności z tego zakresu, a jeśli coś nie kończy się egzaminem, to nikt specjalnie się tym nie przejmuje – mówi na łamach portalu gazetaprawna.pl Łukasz Kucharski, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łodzi.

Nowe przepisy wydłużą się czas trwania kursu oraz podnoszą jego koszty ale nie wiadomo w jakim stopniu, bo egzamin przeprowadzać będzie ratownik medyczny.

Chociaż część egzaminatorów z ośrodków ma takie uprawnienia, więc koszty wzrosną niewiele, a korzyści będą niewspółmiernie większe bo chodzi tu o ratowanie ludzkiego życia.

Nowelizacja ustawy zlikwiduje kolejną niekonsekwencję. Przepisy, nakładają na kierowców obowiązek udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej, ale nikt nie sprawdza umiejętności przeprowadzenia takich czynności.

Znaczna część ofiar wypadków ginie właśnie dlatego, że nikt w pierwszych minutach po wypadku nie udzielił im pomocy przedmedycznej.

Statystyki pokazują że 70 proc. ofiar śmiertelnych wypadków ginie na miejscu, a 30 proc. umiera w szpitalu lub w karetce pogotowia. Można przypuszczać, że część tych ludzi można było uratować, zanim dojechało pogotowie. Bo w przeciwieństwie do strażaków, którzy są doskonale wyszkoleni i ich umiejętności są na bardzo wysokim poziomie to trudno powiedzieć to policjantach, którzy nie zawsze radzą sobie z pierwsza pomocą, chociaż i tak wiele zmieniło się na plus w ostatnich czasach.

 

Największy jednak problem tkwi w świadomości społecznej, której nie da się zmienić żadną ustawą. Prezes fundacji Alter Ego na portalu gazetaprawna.pl opowiada o pewnej sytuacji: „ostatnio czytałem decyzję prokuratury w Olsztynie o umorzeniu postępowania wobec sprawcy wypadku, który nie udzielił pomocy potrąconemu przez siebie dziecku, bo jak zapisano w uzasadnieniu, zginęło na miejscu, więc zarzut był bezzasadny. Tylko skąd on miał to wiedzieć, skoro nawet nie próbował ratować – oburza się prezes.”

Eksperci mają wątpliwości czy jednorazowe szkolenie przy okazji kursu na prawo jazdy wiele zmieni, jeśli w systemie szkolnictwa brakuje programów edukacyjnych uczących dzieci w praktyczny sposób ratowania życia.

Ustawa nie przewiduje póki co obowiązku posiadania w samochodzie apteczki, która i tak jest bezużyteczna bez wiedzy jak ją odpowiednio wykorzystać.

Źródło: gazetaprawna.pl

Autor: Bartłomiej Nowak

Zobacz również