Wygląda na to, że część mieszkańców “dżungli” w Calais przeniosła się do Belgii. Teraz tam dochodzi do aktów przemocy, z jaką przez wiele miesięcy zmagali się mieszkańcy portowego miasteczka we Francji.
Drogą E-40 uchodźcy próbują dostać się do strefy przemysłowej Grand-Bigard. Efekt? W tych okolicach coraz częściej dochodzi do aktów przemocy imigrantów wobec kierowców ciężarówek.
Nożem w kierowcę ciężarówki
W zeszły poniedziałek, w nocy, grupa uchodźców groziła białą bronią jednemu z kierowców. Pracownik belgijskiej firmy transportowej Trans Benelux został zaatakowany przez napastników nożem.
Jak poinformował właściciel przedsiębiorstwa w oświadczeniu dla belgijskiego portalu HNL Nieuws, imigranci poprosili kierowcę o wodę. Kiedy ten otworzył kabinę, aby im dać butelkę, uchodźcy uderzyli go i próbowali go okraść. Kierowca próbował uciec, ale został ogłuszony dwoma uderzeniami nożem w głowę.
Na szczęście atak imigrantów nie spowodował u mężczyzny poważnych obrażeń, jednak przedsiębiorca wyraził swoje głębokie zaniepokojenie coraz większą agresją uchodźców. W związku z zaistniałą sytuacją w okolice Grand-Bigard zostało wysłane wojsko, które ma zapewnić bezpieczeństwo kierowców i obywateli Belgii.
Fotografia ilustracyjna: pixabay.com / Archbob
__________________________________________









