W tym tygodniu odbyły się konsultacje publiczne, po których Bundestag obradował nad wprowadzeniem w Niemczech zakazu spędzania 45-godzinnego odpoczynku w kabinie ciężarówki.
W trakcie konsultacji wypowiadał się m.in. Thomas Fiala z policji w Kolonii, czy Udo Skoppeck, kierowca ciężarówki i założyciel “Sojuszu w niemieckim transporcie” walczącego z dumpingiem socjalnym i płacowym.
Katastrofalna i nieludzka jest sytuacja wschodnioeuropejskich kierowców ciężarówek, którzy przepisowy tygodniowy czas odpoczynku spędzają w ciężarówkach na parkingach, często bez dostępu do sanitariatów” – Podkreślał Fiala
Wg Udo Skoppecka większość wschodnioeuropejskich kolegów po fachu “nie wykonuje swojej pracy dobrowolnie”. Niemiec wspomniał też busiarzy, którzy śpią na siedzeniach busów, nawet gdy temperatury sięgają -15 stopni.
Komisja ds. Transportu chce zakazu
Jak wynika ze świeżo opublikowanego raportu i zaleceń Komisji Bundestagu ds. Transportu dotyczących zmian w ustawach GüKG (Ustawa o drogowym transporcie towarowym), FPersG (Ustawa o kierujących pojazdami) i StVG (Ustawa o transporcie drogowym) należy spodziewać się m.in. zakazu spędzania 45-godzinnego odpoczynku w kabinie ciężarówki w Niemczech
Rozwiązaniem problemu, jakim wg Komisji jest obserwowana w Niemczech praktyka spędzania przez kierowców odpoczynku w kabinie ciężarówki, może być tylko i wyłącznie wprowadzenie zakazu. Komisja zaleca między innymi “uzupełnienie istotnych sformułowań w FPersG w celu uściślenia, że regularne tygodniowe odpoczynki zgodne z 8 art. 6 ust. rozporządzenia (WE) nr 561/2006 nie mogą być spędzane w pojeździe.” Komisje Bundestagu przyjęły projekt zmiany ustawy nad którym obradowano.
Będziemy Was na bieżąco informowali o kolejnych krokach niemieckiego rządu w tej sprawie.
Komentarz redakcji:
Nic o nas bez nas – chciałoby się powiedzieć po przeczytaniu wieści z Niemiec. A jednak…
Zastanawiające jest to, że w tak ważnych sprawach jak kwestia zakazu wykonywania pauzy weekendowej w kabinie wypowiadają się wyłącznie zwolennicy i bezpośredni interesariusze tego ograniczenia. To tak, jakby na procesie sądowym wysłuchać tylko argumentów prokuratora i to niezbyt przekonujących (jak w przypadku pana Udo Skoppecka). Komisja Bundestagu niestety nie pofatygowała się, by zapytać o zdanie głównych zainteresowanych, czyli kierowców i przewoźników ze wschodu Europy.
Foto: wikipedia.org










