REKLAMA
Gamp Wersja 1

Wałęsa przeżył cudem

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 1 minutę

"Do końca nie zdaje sobie sprawy z tego, co się stało, bo jest młody, wierzy. Jednocześnie widzi, że miał szczęście, że Pan Bóg mu darował (życie). Z pełną nadzieją patrzy w przyszłość" – powiedział były prezydent na konferencji prasowej w Gdańsku, zapytany o kondycję psychiczną syna, który we wrześniu uległ wypadkowi na motocyklu.

Kości ma straszliwie zmasakrowane. Szczęście, że głowa nietknięta i szczęście, że środek cały – nerki, serce, wątroba. Dość szybko się regeneruje, kości się zrastają. Jedno złamanie jak boli, a tu 37 złamań – to nieprawdopodobny ból. Nie ma środków, żeby to opanować, więc rzeczywiście cierpi bardzo" – dodaje Wałęsa.

Jego zdaniem, tego wypadku nie było sposób uniknąć. Syna Wałęsy czeka długa rehabilitacja, w warszawskim szpitalu pozostanie jeszcze przez ok. 1-2 tygodni.

Autor: Łukasz Majcher

Zobacz również