Hiszpanie szacują, że za 10 lat większość miejskiej dystrybucji będzie odbywała się elektrycznymi, hybrydowymi lub innymi ekologicznymi środkami transportu.
Jak pisze hiszpański portal transportowy cadenadesuministro.es, krajowy rynek operatorów logistycznych próbuje sprostać wymaganiom branży e-commerce. Hiszpania jest 4 krajem Europy pod względem liczby zakupów realizowanych drogą internetową.
Operatorzy powinni się przygotować
Wyzwanie hiszpańskich logistyków jest o tyle większe, że miasta takie jak Madryt czy Barcelona wprowadzają ograniczenia dla pojazdów z silnikami Diesla ze względu na jakość powietrza. Strefy ekologiczne powstają także w innych krajach europejskich i jest to tendencja, która będzie się nasilała za sprawą unijnych limitów emisji spalin.
Hiszpania do 2050 r. musi zredukować emisję CO2 o ok. 90%. Należy pamiętać o tym, że lekkie pojazdy transportowe emitują ok. 24% całości. Dlatego przedsiębiorstwa transportowe powinny powoli przystosowywać swoje floty, aby zapewnić sobie miejsce na rynku za kilka lat.
Producenci ciężarówek tacy jak MAN czy Daimler już teraz wychodzą naprzeciw przyszłym potrzebom przewoźników oraz wymogom unijnym i inwestują miliardy euro, aby opracować optymalne alternatywne rozwiązania dla transportu. Także polski producent URSUS nadążą za aktualnymi trendami i już w zeszłym roku zaprezentował prototyp elektrycznej ciężarówki.
Hiszpanie potrzebują jeszcze 10 lat na
Wg jednego z największych krajowych logistyków Seur, Hiszpanie dopiero za 10 lat będą realizowali większość dystrybucji miejskiej elektrycznymi, hybrydowymi, lub innymi ekologicznymi środkami transportu. Firmy zajmujące się wynajmem pojazdów już zaczęły inwestować w ekologiczną flotę. Na razie środki transportu z alternatywnym napędem nie cieszą się zbyt wielką popularnością – 96% zarejestrowanych w 2016 r. w Hiszpanii nowych pojazdów użytkowych stanowiły pojazdy z silnikiem Diesla.
Foto: publicdomainpictures.net










