Najważniejsze informacje:
- Niemiecka policja zatrzymała na A5 pod Grünbergiem polski zestaw ciężarowy po wcześniejszym wykroczeniu związanym z odstępem.
- Z danych tachografu wynika, że kierowca miał przejechać w ciągu dziesięciu dni ponad 6,5 tys. kilometrów i spędzić za kierownicą łącznie 91 godzin.
- Policja podejrzewa również, że w tachografie naprzemiennie używano dwóch kart kierowcy.
- W Niemczech przekroczenie dziennego czasu jazdy o ponad dwie godziny może oznaczać 60 euro dla kierowcy i 180 euro dla przedsiębiorcy za każde rozpoczęte 30 minut przekroczenia.
- Przy wielu naruszeniach kary sumują się, dlatego łączna odpowiedzialność może szybko wzrosnąć.
- Dalsza jazda może zostać wstrzymana do czasu odbycia wymaganego odpoczynku.
Kontrola rozpoczęła się od zbyt małego odstępu, ale to analiza danych z tachografu ujawniła skalę naruszeń czasu jazdy i odpoczynków. Według policji kierowca poruszający się z prędkością około 80 km/h utrzymywał zaledwie około 10 metrów odstępu od poprzedzającego zestawu. W zapisach urządzenia funkcjonariusze znaleźli następnie dane wskazujące na 91 godzin jazdy i ponad 6,5 tys. kilometrów w ciągu dziesięciu dni.
Według policji kierowca poruszający się z prędkością około 80 km/h utrzymywał zaledwie około 10 metrów odstępu od poprzedzającego zestawu. Analiza danych z tachografu ujawniła następnie znacznie poważniejsze nieprawidłowości.
91 godzin za kierownicą w dziesięć dni
Do kontroli doszło 20 sierpnia na A5 w rejonie Grünbergu. Podczas sprawdzania cyfrowego tachografu funkcjonariusze ustalili, że w urządzeniu naprzemiennie używano karty ukraińskiego kierowcy oraz karty należącej do kobiety.
W chwili kontroli kobiety nie było w pojeździe. Według relacji kierowcy miała wcześniej opuścić zestaw i kontynuować podróż inną ciężarówką w kierunku Włoch. Policjanci nie odnaleźli jej karty.
Na podstawie zgromadzonych danych pojawiło się podejrzenie, że karta kobiety mogła być wykorzystywana do rejestrowania czasu jazdy i pracy obecnego kierowcy. Policja zastrzega jednak, że nie zostało jeszcze ustalone, czy rzeczywiście tak było. Ten wątek pozostaje przedmiotem prowadzonego postępowania.
Analiza danych miała wykazać, że w ciągu dziesięciu dni kierowca spędził za kierownicą łącznie 91 godzin i przejechał ponad 6,5 tys. kilometrów.
Według policji w tym okresie tylko raz odbył dziewięciogodzinny odpoczynek dobowy. Nie zachowano również wymaganego odpoczynku tygodniowego, który powinien nastąpić najpóźniej po sześciu okresach 24-godzinnych od zakończenia poprzedniego odpoczynku tygodniowego.
Dla porównania, zgodnie z unijnymi przepisami pojedynczy kierowca może prowadzić pojazd maksymalnie 56 godzin w tygodniu, a w dwóch kolejnych tygodniach łącznie nie więcej niż 90 godzin.
Policja zwróciła również uwagę, że dwóch kart kierowcy nie używano w sposób odpowiadający prawidłowej obsadzie dwuosobowej. To dodatkowo wzmocniło podejrzenie, że zestaw mógł być prowadzony przez zbyt długi czas bez wymaganych przerw i odpoczynków.
Niemiecki taryfikator. Ile kosztuje przekroczenie czasu jazdy?
Sam przypadek zwraca uwagę ze względu na skalę, ale dla przewoźników znacznie ważniejszy jest sposób, w jaki Niemcy naliczają kary za naruszenia czasu jazdy i odpoczynku.
Sankcje zależą od długości przekroczenia i mogą zostać nałożone oddzielnie na kierowcę oraz przedsiębiorcę.
| Naruszenie | Kara dla kierowcy | Kara dla przedsiębiorcy |
|---|---|---|
| Przekroczenie dziennego czasu jazdy do 60 minut | 30 euro | – |
| Przekroczenie o ponad 1 godz. do 2 godz. | 30 euro za każde rozpoczęte 30 minut | 90 euro za każde rozpoczęte 30 minut |
| Przekroczenie o ponad 2 godz. | 60 euro za każde rozpoczęte 30 minut | 180 euro za każde rozpoczęte 30 minut |
| Skrócenie wymaganej przerwy do 15 minut | 30 euro | 90 euro |
| Skrócenie przerwy o ponad 15 minut | 60 euro za każde rozpoczęte 15 minut | 180 euro za każde rozpoczęte 15 minut |
| Skrócenie dziennego odpoczynku do 1 godz. | 30 euro | – |
| Skrócenie dziennego odpoczynku do 3 godz. | 30 euro za każdą rozpoczętą godzinę | 90 euro za każdą rozpoczętą godzinę |
| Skrócenie dziennego odpoczynku o ponad 3 godz. | 60 euro za każdą rozpoczętą godzinę | 180 euro za każdą rozpoczętą godzinę |
W przypadku naruszeń tygodniowego czasu jazdy mechanizm jest podobny. Przy większych przekroczeniach stawka może wynosić 60 euro dla kierowcy i 180 euro dla przedsiębiorcy za każdą rozpoczętą dodatkową godzinę.
Najważniejsze jest jednak to, że w przypadku wielu stwierdzonych naruszeń kwoty mogą się sumować. Jeśli kontrola obejmuje kilka dni i wykazuje zarówno przekroczenia czasu jazdy, jak i nieprawidłowe odpoczynki czy przerwy, ostateczna odpowiedzialność finansowa może być znacznie wyższa niż pojedynczy mandat.
Kierowca musiał odbyć odpoczynek na miejscu
Kontrola pod Grünbergiem nie zakończyła się na stwierdzeniu naruszeń.
Kierowca musiał jeszcze na miejscu odbyć brakujące okresy odpoczynku i dopiero później otrzymał możliwość kontynuowania trasy. Według policji podczas wcześniejszej jazdy nie doszło do wypadku ani stwierdzonego zdarzenia zagrażającego innym uczestnikom ruchu.
To praktyczny element niemieckich kontroli, o którym przewoźnicy powinni pamiętać. Stwierdzenie poważnych naruszeń czasu jazdy może więc oznaczać nie tylko sankcję finansową, lecz także przymusowy postój i opóźnienie dalszej realizacji przewozu.
Sprawa wyszła poza wykroczenia dotyczące czasu jazdy
Osobnym problemem jest w tym przypadku podejrzenie używania drugiej karty kierowcy. Na podstawie ustaleń dokonanych podczas kontroli policja wszczęła postępowanie karne w związku z podejrzeniem fałszowania danych mających znaczenie dowodowe.
Nie przesądzono jednak, że ukraiński kierowca rzeczywiście korzystał z karty kobiety do zapisywania własnej aktywności. Policja wyraźnie zaznacza, że właśnie ten element jest nadal wyjaśniany. Jeżeli podejrzenia się potwierdzą, konsekwencje nie ograniczą się więc do administracyjnych kar za naruszenie czasu jazdy i odpoczynku.
Według niemieckiej policji łączna odpowiedzialność finansowa kierowcy i przedsiębiorcy z tytułu stwierdzonych naruszeń może znaleźć się w dolnym pięciocyfrowym przedziale euro. Ostateczna kwota będzie zależała od wyników postępowania oraz kwalifikacji poszczególnych naruszeń.
Kary mogą dotknąć również przedsiębiorcę
Niemiecki taryfikator pokazuje też, dlaczego konsekwencje poważnych naruszeń mogą być szczególnie kosztowne dla firmy. W wielu przypadkach stawka przewidziana dla przedsiębiorcy jest trzykrotnie wyższa niż kara nakładana na kierowcę. Wynika to z obowiązku takiego organizowania przewozów, aby kierowca mógł przestrzegać przepisów dotyczących czasu jazdy, przerw i odpoczynków.
W praktyce kontrola może więc dotyczyć nie tylko zachowania osoby prowadzącej pojazd, lecz również sposobu organizacji pracy po stronie firmy.









