Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Wszystkie przewozy oleju opałowego, a nie, jak dotąd, w ilości przekraczającej 500 litrów, trzeba będzie zgłaszać do systemu SENT – to jedno z głównych założeń projektu zmiany ustawy, którą przyjął wczoraj rząd.

Jak wskazuje Ministerstwo Finansów, zmiany mają uszczelnić system obrotu tym paliwem i doprowadzić do zwiększenia wpływu do budżetu państwa.

Aktualnie Krajowa Administracja Skarbowa prowadzi sprawy dotyczące nieprawidłowości w obrocie olejem opałowym. Wskazać należy, że tylko w jednej z takich spraw ujawniono nieprawidłowości na kwotę 20 mln zł. Mając na uwadze, że liczba tego rodzaju spraw wynosi 10 rocznie to wielkość szarej strefy i tym samym jej likwidacja winna przynieść dochody rzędu 200 mln zł rocznie w pełnym roku kalendarzowym – czytamy w ocenie skutków regulacji.

Olej opałowy jest atrakcyjny dla nieuczciwych przedsiębiorców głównie z tego względu, że obłożony jest dużo niższą akcyzą, niż napędowy. Za opałowy trzeba bowiem zapłacić 232 zł akcyzy za 1000 litrów, podczas gdy za napędowy – aż 1196 zł za 1000 litrów. Nic dziwnego, że „nieuczciwi nabywcy – zamiast do celów grzewczych – używają go niezgodnie z przeznaczeniem, np. do tankowania samochodów, traktorów i maszyn rolniczych” – wskazuje resort.

Nie chcą „nadmiernego formalizmu”

Stąd też pomysł, by obrót olejem opałowym objąć systemem SENT. Jest jednak wyjątek.

Spod obowiązku rejestracji w elektronicznym systemie wyłączeni zostali kupcy, którzy nabywają oleje opałowe w opakowaniach, których masa brutto nie przekracza 30 kg lub objętość nie przekracza 30 litrów, zaś łączna ilość nie przekracza jednorazowo odpowiednio: 100 kg lub objętości 100 litrów – czytamy na stronie rządu, który dziś zajmował się tym projektem.

Urzędnicy przyznają, że wprowadzenie takiego obowiązku należałoby nazwać już „nadmiernym formalizmem”. Nie oznacza to jednak, że obrót takimi ilościami będzie zupełnie pozbawiony kontroli.

W tym przypadku dla potrzeb nadzoru wystarczający będzie rejestr prowadzony przez podmioty dokonujące sprzedaży – czytamy.

To nie wszystko.

Konsumenci oleju opałowego (osoby prywatne i firmy dystrybucyjne) będą musieli zarejestrować się (np. elektronicznie) we właściwym urzędzie skarbowym, co będzie skutkować dostarczeniem oleju opałowego na adres konsumenta wskazany w zgłoszeniu. Oznacza to zmniejszenie obowiązków administracyjnych po stronie przedsiębiorców – wyjaśnia rząd.

Będzie to obowiązek jednorazowy.

Mniej papierowej dokumentacji

Dokumentacja dotycząca obrotu olejem opałowym ma zostać scyfryzowana. A to oznacza, że po zmianach przepisów powstanie elektroniczny obieg dokumentów związanych z handlem olejem opałowym.

Będzie to elementem wdrażania e-administracji – wskazuje rząd.

Teraz projekt trafi do Sejmu. Jeśli nie będzie opóźnień w pracach nad nim, większość z zawartych w nim przepisów wejdzie w życie 1 września br.

Fot. Pixabay/boldogsag/public domain

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu