Zgłaszające skargę firmy – 12 polskich, 1 węgierska i 1 austriacka, zwróciły uwagę, że w obecnym kształcie przepisy są niezgodne z niemiecką konstytucją, a także z podstawowymi zasadami działania Unii Europejskiej, w tym przede wszystkim swobodzie obrotu towarów i oferowania usług.
Okazuje się jednak, że dla Federalnego Sądu Konstytucyjnego nie były to szczególnie przekonujące argumenty. Konstytucjonaliści nie przyjęli skargi przewoźników, stwierdzając, że tego typu sprawą powinny zająć się inne instytucje – na przykład sąd pracy, czy też sąd administracyjny.
źródło: 40ton.net
Autor: Bartłomiej Nowak















