Fot. Agnieszka Kulikowska-Wielgus/ Trans.iNFO

ZMPD bije na alarm: w tym roku z rynku zniknęło już 800 firm transportowych

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

Branża transportu drogowego w Polsce znalazła się w krytycznym momencie. Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych (ZMPD) wystosowało do ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka pilny apel o natychmiastowe działania, ostrzegając, że bez szybkiej interwencji problemy firm uderzą w ciągłość dostaw i całą gospodarkę.

ZMPD podkreśla, że głównym czynnikiem destabilizującym rynek jest gwałtowny wzrost kosztów, przede wszystkim paliwa, którego udział w wydatkach operacyjnych osiągnął, jak wskazuje organizacja, poziom uniemożliwiający utrzymanie rentowności.

W piśmie datowanym na 31 marca 2026 r. ZMPD wskazuje, że przewoźnicy działają dziś pod skumulowaną presją kilku zjawisk jednocześnie: rosnących kosztów pracy i obciążeń publicznoprawnych, dynamicznego wzrostu opłat drogowych, rozszerzania sieci dróg płatnych oraz pogarszających się warunków prowadzenia działalności na rynku europejskim.

Efekty – według organizacji – widać już w statystykach. Tylko w I kw. 2026 r. z rynku ubyło ponad 800 firm posiadających licencję wspólnotową. ZMPD pisze wprost o postępującym procesie ograniczania działalności: część przedsiębiorstw rezygnuje ze zleceń, bo ich realizacja oznacza stratę, a zdolność do utrzymania płynności finansowej szybko maleje.

W apelu organizacja podnosi, że kryzys w transporcie drogowym przestaje być problemem jednej gałęzi rynku. ZMPD ostrzega, że to zagrożenie dla ciągłości dostaw, a w konsekwencji dla funkcjonowania przemysłu i stabilności gospodarki. “Transport drogowy (…) jest jej krwiobiegiem” – argumentują przedstawiciele zrzeszenia.

Obniżka akcyzy to za mało

Przewoźnicy odnotowują działania rządu związane z obniżeniem akcyzy na paliwa, wskazując, że to istotny i potrzebny ruch. Jednocześnie podkreślają, że skala wsparcia jest niewystarczająca wobec realnych kosztów ponoszonych przez firmy transportowe. Zwłaszcza że zużycie paliwa w tym sektorze jest nieporównywalnie większe niż w transporcie indywidualnym.

ZMPD ocenia też, że rozwiązania “ogólne”, choć ważne społecznie, nie odpowiadają na specyfikę transportu drogowego i nie dają branży stabilności potrzebnej do przetrwania. “Dziś potrzebne są działania precyzyjne, celowane i adekwatne do skali zagrożenia” – pisze zrzeszenie w apelu do ministra.

Lista postulatów

Wśród rozwiązań, które, zdaniem ZMPD, mogłyby realnie ustabilizować sytuację, organizacja wymienia m.in.:

  • zwrot części akcyzy od paliw wykorzystywanych w transporcie drogowym,
  • systemowe działania na rzecz płynności finansowej, w tym wprowadzenie maksymalnych terminów płatności – 30 dni,
  • ograniczenie możliwości odliczania podatku VAT od niezapłaconych faktur,
  • pilne uruchomienie realnego dialogu z przedstawicielami branży.

ZMPD zaznacza, że każdy kolejny tydzień bez zdecydowanych działań ma oznaczać pogłębianie się kryzysu i wzrost liczby firm tracących możliwość dalszego funkcjonowania. Organizacja deklaruje też gotowość do przedstawienia “konkretnych propozycji” i apeluje o osobiste zaangażowanie ministra.

Tagi:

Zobacz również