Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Klauzule postojowe znajdziemy praktycznie w każdym zleceniu i stały się już powszechną praktyką w branży. Z perspektywy przewoźnika krzywdzące, bo pomimo ponoszonej realnej straty nie otrzymują za postój rekompensaty.

Do redakcji zwrócił się użytkownik z zapytaniem:

Witam bardzo proszę o poruszenie i nagłośnienie tematu „24h wolne od opłat”, które jest w każdym zleceniu. Niektóre firmy spedycyjne żerują na tym dość często, nie dopłacając ani grosza za postój, a my przewoźnicy w takim przypadku jesteśmy poszkodowani, ponieważ ponosimy spore koszty związane z postojem. Czy nawet jak się nie podpisze ani nie podbije zlecenia, spedycja może nie zapłacić za postój, bo akceptowałem ofertę i odebrałem poprzez maila zlecenie z klauzulą “24h wolne od opłat”?

 

Kiedy przewoźnikowi należą się opłaty postojowe?

Co do zasady przewoźnik jest uprawniony do żądania opłat za niezawiniony przez siebie postój. Uprawnienie to w stosunku do zleceniodawcy wynika z odpowiedzialności za nienależyte wykonanie umowy (czyli błąd w planowaniu rozładunku lub dokumentach) przez spedycję, a odpowiedzialność nadawcy towaru za postój określają także przepisy prawa transportowego (art. 16 ust. 1 Konwencji CMR “przewoźnik ma prawo do zwrotu kosztów spowodowanych żądaniem przez niego instrukcji lub ich wykonaniem, o ile koszty te nie wynikły z jego winy). O tym jak prawdiłowo naliczyć opłaty postojowe pisaliśmy w artykule.

Klauzula “24/48h wolne od opłat”

Zleceniodawcy, chcąc uniknąć roszczeń przewoźników z tytułu postoju, regulują te kwestie w zleceniu, wprowadzając klauzule postojowe:

1. Zleceniobiorca jest zobowiązany do postoju przez 24 godziny po planowanej godzinie załadunku lub rozładunku towaru 2. 24/48 H wolne od opłat

Taki zapis oznacza w praktyce, że wskazany czas postoju jest objęty wynagrodzeniem określonym w zleceniu i nie można dochodzić odszkodowania za ten czas postoju. W związku z tym dopiero po upływie tego czasu (24 lub 48 godzin) można wysuwać roszczenia odszkodowawcze.

Niestety pomimo, iż takie klauzule są niekorzystne, to trudno byłoby znaleźć podstawy do stwierdzenia, że zapis taki jest wprost sprzeczny z omówionymi powyżej przepisami. Ponieważ brak opłat za okres od 24 do 48 godzin stał się praktyką w branży i sąd nie przychyli się do argumentacji opierającej się na nadużycia prawa (art. 5 KC), czy sprzeczności z zasadami współżycia społecznego (art. 353 [1] KC). Co innego jeżeli zastrzeżenie braku opłat za postój obejmuje okresy dłuższe np. już powyżej tych 48h. Wtedy taki kierunek obrony mógłby być przekonujący, ale byłoby to w całości uzależnione od oceny sądu.

Odnosząc się natomiast do formy zawarcia umowy, to należy pamiętać, że dla zawarcia umowy przewozu nie ma zastrzeżonej określonej formy. Oznacza to, że warunkiem dojścia do skutku nie jest wcale “opieczętowanie i podbicie zlecenia”. Wystarczy sama rozmowa „na Transie”, która zawiera elementy niezbędne umowy przewozu, nawet niezakończona akceptacją oferty. Treścią umowy, łączącej zleceniodawcę z przewoźnikiem, może być także zlecenie w formie pdf. przesłane na adres mailowy, nawet jeżeli przewoźnik nie odesłał skanu podpisanego dokumentu. Według kodeksu cywilnego mamy wówczas do czynienia z wysłaniem oferty przez spedytora i przyjęciem oferty przez przewoźnika. To przyjęcie może nastąpić poprzez wyraźne oświadczenie przewoźnika, np. odpowiedź na maila “przyjmuję” albo właśnie odesłanie podpisanego zlecenia. Jednak do przyjęcia zlecenia wystarczającym będzie już samo przystąpienie do jego realizacji (tzw przyjęcie per facta concludentia) i wówczas wszystkie postanowienia ze zlecenia, także w zakresie opłat postojowych wiązać będą przewoźnik.

Rozwiązaniem w takiej sytuacji byłoby odesłanie mailem informacji z zastrzeżeniem, że przewoźnik nie zgadza się na zapis “24H wolne od opłat”, ale zlecenia się podejmuje. Mamy wówczas do czynienia z przyjęciem zlecenia z zastrzeżeniem i jeżeli zleceniodawca nie ustosunkuje się do tego zastrzeżenia to umowa została zawarta zgodnie z treścią zlecenia z wyłączeniem klauzuli postojowej.

Często zlecający dodają do zlecenia transportowego zapis, nakładający dodatkowo na zleceniobiorcę karę umowną za opuszczenie miejsca załadunku lub rozładunku przed upływem tych 24/48H, na co również trzeba zwrócić uwagę podpisując umowę i ocenić ryzyko przed odjazdem.

Fot: Pixabay/TheDigitalWay

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu