Polizei Niederösterreich/Facebook (zdjęcie poglądowe)

75 naruszeń podczas jednej kontroli. Jazda bez karty skończyła się kaucją i zawiadomieniem prokuratury

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

Kontrola w Tyrolu Wschodnim pokazuje, że manipulowanie zapisami tachografu w Austrii może mieć znacznie poważniejsze skutki niż mandat za naruszenie czasu pracy. 47-letni obywatel Węgier miał wielokrotnie wyjmować kartę kierowcy podczas jazdy. Policja stwierdziła 75 naruszeń, pobrała kilka tysięcy euro zabezpieczenia, a sprawę skierowała do prokuratury w Innsbrucku.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Najważniejsze informacje:

  • Kontrola odbyła się 13 października 2026 r. w Leisach w powiecie Lienz.
  • 47-letni kierowca miał wielokrotnie wyjmować kartę z cyfrowego tachografu i kontynuować jazdę bez niej.
  • Policja stwierdziła łącznie 75 naruszeń przepisów unijnych.
  • Na miejscu pobrano zabezpieczenie finansowe w średnim czterocyfrowym przedziale euro, czyli w wysokości kilku tysięcy euro.
  • Kierowcę zgłoszono do prokuratury w Innsbrucku w związku z podejrzeniem fałszowania dowodu.
  • Zgodnie z § 293 austriackiego kodeksu karnego za takie przestępstwo grozi kara do roku pozbawienia wolności albo grzywna do 720 stawek dziennych.

Do zdarzenia doszło w tym tygodniu na stacji kontrolnej w Leisach w Tyrolu Wschodnim. Policjanci zatrzymali do kontroli małą ciężarówkę prowadzoną przez 47-letniego obywatela Węgier. Podczas sprawdzania tachografu i karty kierowcy funkcjonariusze mieli ustalić, że mężczyzna wielokrotnie wyjmował kartę z urządzenia, a następnie kontynuował jazdę bez niej. W efekcie część aktywności pojazdu nie była przypisana do karty kierowcy.

75 naruszeń podczas jednej kontroli

Według komunikatu policji kontrola wykazała łącznie 75 naruszeń przepisów unijnych dotyczących transportu drogowego. Służby nie podały jednak szczegółowego podziału tych naruszeń ani informacji, jakiego okresu dotyczyła analiza. Nie wiadomo więc, ile z nich odnosiło się do czasu prowadzenia, odpoczynków czy innych obowiązków związanych z obsługą tachografu.

Pewne jest natomiast, że policja uznała sposób korzystania z karty kierowcy za na tyle poważny, że sprawa nie zakończyła się wyłącznie postępowaniem administracyjnym.

Kilka tysięcy euro zabezpieczenia

Na miejscu pobrano od kierowcy tzw. Sicherheitsleistung, czyli zabezpieczenie finansowe na poczet dalszego postępowania. W oficjalnym komunikacie jego wysokość określono jako „średni czterocyfrowy przedział euro”. Oznacza to, że chodzi o kwotę rzędu kilku tysięcy euro, ale policja nie podała dokładnej sumy. Nie należy więc utożsamiać tego zabezpieczenia z ostateczną karą. Jej wysokość może zostać określona dopiero w dalszym postępowaniu.

Sprawa trafiła do prokuratury

Najpoważniejszym skutkiem kontroli jest jednak wątek karny. Kierowca został zgłoszony do prokuratury w Innsbrucku w związku z podejrzeniem naruszenia § 293 austriackiego kodeksu karnego, dotyczącego fałszowania dowodu. Przepis ten przewiduje karę do roku pozbawienia wolności albo grzywnę do 720 stawek dziennych.

Na tym etapie nie ma jednak mowy o skazaniu. Sprawa została skierowana do prokuratury i dopiero dalsze postępowanie pokaże, jakie konsekwencje poniesie kierowca.

Dla przewoźnika to nie tylko kwestia mandatu

Przypadek z Leisach pokazuje, że w Austrii konsekwencje nieprawidłowego korzystania z tachografu mogą wykraczać poza standardowe postępowanie administracyjne.

Jeżeli służby uznają, że sposób rejestrowania aktywności kierowcy służył celowemu zafałszowaniu danych, sprawa może trafić również na drogę karną. W omawianym przypadku policja zawiadomiła prokuraturę w związku z podejrzeniem fałszowania dowodu.

Szczególnie istotne jest to, że policja nie potraktowała wyjmowania karty wyłącznie jako technicznej nieprawidłowości przy obsłudze tachografu. W tym konkretnym przypadku uznała, że mogło dojść do fałszowania dowodu.

Dla firm transportowych oznacza to, że kontrola zapisów z tachografów nie powinna ograniczać się wyłącznie do czasu jazdy i odpoczynków. Znaczenie ma także sposób korzystania z karty kierowcy oraz wszelkie przerwy w rejestracji aktywności.

Z punktu widzenia kierowcy ryzyko również jest większe niż sam mandat. W tym przypadku, oprócz zabezpieczenia finansowego, pojawiło się postępowanie karne.

Tagi:

Zobacz również