W branży transportowej w Wielkiej Brytanii wrze. Firma Matthews International Transport odmówiła opłacenia kosztów transportu ciała jej pracownika, który zmarł we Włoszech podczas pracy. W efekcie, w internecie spadła na nią lawina surowej krytyki i wyzwisk, zorganizowano też zbiórkę pieniędzy dla rodziny zmarłego.
Tragiczna podróż angielskiego kierowcy
Pracownikiem Matthews International Transport, który zmarł w trakcie przewozu towarów, był Paul Staynard. To doświadczony kierowca, zbliżający się do emerytury. Jego ostatnią podróżą służbową okazała się być wyprawa do Grecji przez Włochy.
Jego ciało znaleziono w kabinie ciężarówki zaparkowanej niedaleko włoskiego miasta Ancona. Inni truckerzy zaniepokoili się, gdy ciężarówka mężczyzny przez długie godziny stała na parkingu, a on sam nie dawał znaku życia. Okazało się, że zmarł, a śmierć nastąpiła z przyczyn naturalnych.
Firma nie zadbała o rodzinę pracownika
Oburzenie w transportowym świecie Wielkiej Brytanii wywołało zachowanie szefów Matthews International Transport. Wysłali do Włoch kierowcę, który przejął ciężarówkę po zmarłym.
Odmówili zaś zapłacenia ok. 17 tys. funtów za transport jego ciała z włoskiego szpitala na Wyspy. Przekonywali rodzinę, że ubezpieczenie zmarłego pracownika nie przewiduje takiego wydatku i zostawili ją z ogromnym problemem.
Efekt? W Internecie firma i jej szefostwo wyzywana jest od najgorszych. Powstała nawet strona na Facebooku “Matthews International Transport, disgrace to the world”, na której krytycy nie przebierają w słowach, oceniając postępowanie firmy. Padały takie hasła, jak „Umrzyj, jeżdżąc dla nas ciężarówką. Później ją odbierzemy, a Ciebie zostawimy”:

Inne hasło ze strony przeciwników firmy na Facebooku: „Cześć, to my – firma Matthew International Transport. W zeszłym roku zliczyliśmy ponad 15 mln funtów obrotu. Ale nie zapłacimy za transport zwłok naszego pracownika, bo uwielbiamy nasze zyski”.

Koledzy po fachu zmarłego sami pomogli jego rodzinie, pokazując branżową solidarność. Zorganizowali zbiórkę pieniędzy, a w kilka dni zebrano blisko 40 tys. funtów! Dzięki temu ciało Paula Staynarda przewieziono na Wyspy Brytyjskie.









