Wynika to z rozporządzenia opublikowanego przez resort 12 czerwca. Kontrole miały wygasnąć 15 czerwca 2026 r., jednak termin przesunięto na 15 września 2026 r.
Dla branży transportowej oznacza to, że także w kolejnych miesiącach mogą pojawiać się wyrywkowe sprawdzenia na granicy. Tam, gdzie kontrole będą prowadzone intensywniej lub w godzinach szczytu, trzeba brać pod uwagę kolejki i wydłużony czas przejazdu.
Bruksela chce powrotu do standardów Schengen
Przedłużenie kontroli w Austrii wpisuje się w trwającą dyskusję o przywracaniu sprawdzeń na granicach wewnętrznych w strefie Schengen.
Kilka dni wcześniej Komisja Europejska wezwała część państw członkowskich – w tym Austrię – do stopniowego powrotu do standardowych zasad funkcjonowania Schengen. Komisja przypomina, że kontrole wewnętrzne mogą być wprowadzane w razie poważnego zagrożenia porządku publicznego lub bezpieczeństwa wewnętrznego, ale powinny być ograniczone w czasie i proporcjonalne.
Bruksela wskazuje też rozwiązania alternatywne: mobilne działania policji, nowoczesne technologie identyfikacji oraz nowsze narzędzia unijne związane z migracją i zarządzaniem granicami.
Komisarz UE ds. spraw wewnętrznych i migracji Magnus Brunner ocenił, że państwa członkowskie są obecnie w sytuacji, która pozwala przyspieszyć wygaszanie kontroli na granicach wewnętrznych. Jako argument podał spadek liczby nielegalnych przekroczeń na zewnętrznych granicach Unii Europejskiej o ok. 40 proc. od początku tego roku.
Przedsiębiorcy krytyczni wobec długotrwałych kontroli
Dyskusja o przyszłości strefy Schengen nie dotyczy wyłącznie Austrii. Komisja Europejska oraz Polska od miesięcy apelują także do Niemiec o zakończenie tymczasowych kontroli na granicach wewnętrznych. Berlin pozostaje jednak nieugięty, uzależniając decyzję od pełnego wdrożenia unijnego Paktu o Migracji i Azylu.
Przedstawiciele biznesu zwracają uwagę, że przedłużające się kontrole coraz mocniej odbijają się na gospodarce regionów przygranicznych.
Wprowadzone już blisko trzy lata temu kontrole na granicy, zamiast być narzędziem doraźnym, stały się trwałym elementem życia na pograniczu, co uznajemy za marnowanie wypracowywanych przez lata wspólnych wartości związanych ze swobodnym przepływem towarów i usług między Polską a Niemcami – komentuje Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.
Jak podkreśla, kontrole należy obecnie traktować przede wszystkim jako element polityki wewnętrznej Niemiec. Zdaniem przedsiębiorców bezpieczeństwo granic zewnętrznych UE powinno iść w parze z poszanowaniem zasad strefy Schengen i swobodnego przepływu osób oraz towarów.
Koszty dla biznesu i transportu
Przedsiębiorcy przyznają, że same kontrole nie zawsze powodują poważne utrudnienia operacyjne, jednak ich wieloletnie utrzymywanie może osłabiać atrakcyjność inwestycyjną regionów przygranicznych.
Mówimy o długotrwałym efekcie utraty naszej inwestycyjnej renty geograficznej. Nie wiemy tak naprawdę, ilu inwestorów zrezygnowało z lokowania inwestycji na pograniczu polsko-niemieckim przez to, że trwają kontrole, a sytuacja związana z migracją była mocno komentowana jako potencjalne niebezpieczeństwo – wskazuje Hanna Mojsiuk.
Według przedstawicieli branży transportowej skutki są najbardziej widoczne na przejściach o największym natężeniu ruchu. Dariusz Matulewicz, prezes Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych, zwraca uwagę, że sytuacja różni się w zależności od lokalizacji.
W województwie zachodniopomorskim nie ma obecnie wielkich problemów. Utrudnienia pojawiają się głównie po długich weekendach lub świętach, gdy ruch jest zwiększony. Najpoważniejsza sytuacja ma jednak miejsce m.in. w Zgorzelcu, gdzie kolejki pojazdów potrafią osiągać kilka, a nawet kilkanaście kilometrów – podkreśla.
Austria nie zmienia kursu
Mimo sygnałów płynących z Brukseli Austria na razie utrzymuje kontrole. Władze uzasadniają tę decyzję względami bezpieczeństwa oraz kwestiami migracyjnymi.
Dla firm transportowych to sygnał, że szybki powrót do w pełni swobodnego ruchu na kluczowych korytarzach Europy Środkowej nie jest na ten moment przesądzony. Przykład Niemiec pokazuje również, że tymczasowe kontrole graniczne mogą utrzymywać się znacznie dłużej, niż pierwotnie zakładano, generując koszty dla handlu, logistyki i regionów przygranicznych.
Nie wiadomo też, czy po 15 września 2026 r. Austria ponownie zdecyduje się na przedłużenie kontroli. W praktyce przewoźnicy powinni nadal monitorować lokalne ograniczenia, planować możliwe opóźnienia oraz uwzględniać ryzyko zatorów na głównych trasach tranzytowych Europy Środkowej.
Współpraca: Sabina Kol









