Autor Loi Macron prezydentem Francji? To może rozpalić wojnę w transporcie w Europie

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

We Francji rozkręca się kampania prezydencka. Francuzi pójdą 23 kwietnia br. do urn wyborczych, aby wybrać nową głowę państwa. Wg najnowszych sondaży, największe szanse na zwycięstwo ma Emmanuel Macron. Jeśli wygra, wojna transportowa między państwami z zachodu i wschodu Europy może przybrać na sile.

Loi Macron – na dźwięk tych dwóch słów pracownikom wielu firm transportowych z Polski cierpnie skóra. Bo francuskie prawo, którego obiegowa nazwa pochodzi od nazwiska Emmanuela Macrona, mocno utrudniło działalność przewoźników z Europy Wschodniej w kraju nad Sekwaną. Jako minister gospodarki, przemysłu i cyfryzacji w rządzie premiera Manuela Vallsa doprowadził do wprowadzenia w lipcu 2016 r. przepisów, które w zamyśle mają chronić francuski transport przed tańszą konkurencją. W praktyce jednak nałożyły mnóstwo utrudnień na firmy zagraniczne.

Kariera tego młodego, bo zaledwie 40-letniego polityka, nabiera rozpędu. Już jako minister zdobył popularność wśród Francuzów. Macron postanowił pójść za ciosem i założył własny ruch polityczny En Marche, czyli – w luźnym tłumaczeniu – “Naprzód!”.  

Teraz Emmanuel Macron wyrasta na czarnego konia wyścigu prezydenckiego we Francji. Wg sondażu przeprowadzonego przez Harris Interactive, na początku marca br. Macrona poparłoby 26 proc. Francuzów. Marine Le Pen, uważana do niedawna za murowaną faworytkę do zwycięstwa, cieszy się zaś poparciem na poziomie 25 proc.

Jeszcze lepszy wynik Macron osiągnąłby w drugiej turze wyborów prezydenckich. Wówczas miałby szansę na aż 65 proc. poparcia w walce z Marine Le Pen.

Skąd tak dobre wyniki Emmanuela Macrona? Po pierwsze dlatego, że w kampanii wyborczej problemy ma Francois Fillon, do niedawna jeden z bardzo poważnych graczy. Kandydat Republikanów musi odpierać zarzuty o zatrudnianie żony na fikcyjnym stanowisku i niezgłoszenie wysokiej pożyczki do urzędu skarbowego.

Po drugie, Marine Le Pen jest radykalna i zapowiada, że wyprowadzi Francję z UE, niejasne są też powiązania jej Frontu Narodowego z Rosją. Dla wielu Francuzów to poważny argument przeciwko tej kandydatce.

Emmanuel Macron dobije transport z Polski?

Francja od dłuższego czasu zwalcza firmy transportowe z Europy Wschodniej na swoim rynku. Obowiązuje Loi Macron, to w Paryżu podpisano Sojusz Drogowy, czyli inicjatywę wymierzoną we wschodnioeuropejską konkurencję.

Wybór Emmanuela Macrona na prezydenta Francji może pogorszyć sytuację. Trudno bowiem oczekiwać, że polityk odpowiedzialny za wprowadzenie Loi Macron nagle zacznie spoglądać łaskawym okiem na ciężarówki np. z Polski. Przeciwnie, Paryż może wprowadzić kolejne utrudnienia dla przewoźników z Europy Wschodniej. Francja też może jeszcze mocniej zabiegać o wprowadzenie utrudnień dla transportu z “nowej” Europy na terenie UE.

Foto: Flickr

_______________________________

Zobacz, najnowszy odcinek TransINFO:

e7fb3bbe-650b-4fad-8253-3e44ba7902ef?server=place3

Zobacz również