Wiceminister infrastruktury, Radosław Stępień, tłumaczy: "Musieliśmy zaakceptować postulaty firm dotyczące wydłużenia terminu realizacji kontraktów z powodu powodzi oraz uwzględnić w nowych szacunkach fakt, że niektóre firmy schodziły z placu budowy, a innym my podziękowaliśmy".
Stępień podzielił się już planem wydatków na inwestycje finansowane z KFD. Sprawująca pieczę nad tymi pieniędzmi GDDKiA, zapłaci 24 mld zł firmom wykonującym prace. W 2010 roku było to niecałe 20 mld zł.
W 2012 roku można mówić o "drogowym eldorado", gdyż firmy budowlane mają wykonać kontrakty opiewające na sumę 28,4 mld zł.
Autor: Łukasz Majcher











