Fragment autostrady A4 od Tarnowa od ukraińskiej granicy to prawie 150 km bez stacji benzynowej. Już wkrótce może się to zmienić, bo GDDKiA ogłasza trzeci już przetarg na dzierżawcę siedmiu MOP ów na tym odcinku.
Do tej pory Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych zorganizowała już dwa przetargi, oba w 2015 roku, brak jednak było chętnych. Dlaczego?
Jak informuje Gazeta Prawna, powodem jest mały ruch na tym fragmencie A4 oraz bliskie sąsiedztwo ukraińskich stacji benzynowych, gdzie kierowcy chętniej tankują, bo paliwo jest tańsze. Do tego dochodzą – jak twierdzą potencjalni dzierżawcy – zbyt wysokie wymagania GDDKiA.
Na wschodzie możemy liczyć się z niższym popytem, a wymagania GDDKiA dotyczące na przykład wielkości stacji są na wygórowanym poziomie” – informuje Gazetę Prawną Marek Mikulski, dyrektor ds. rozwoju BP Europa SE.
Trzeci przetarg już w kwietniu 2017 roku
Tym razem jest szansa na to, że koncerny paliwowe wezmą udział w przetargu – Generalna Dyrekcja ma bowiem zmienić kryteria wejścia. Zgodnie z zapowiedziami GDDKiA obniżeniu ulegnie czynsz, opłata zmienna od obrotów ze sprzedaży oraz standardy wyposażenia.
Jeśli stacja powstanie, z pewnością ucieszy to wielu kierowców, którzy od lat narzekają na brak MOPu na tym odcinku A4.
Foto: Wikipedia









