Nowa trasa ma potencjał, by odciążyć transport drogowy, poprawić efektywność logistyczną i ograniczyć emisję CO₂. Eksperci podkreślają, że takie rozwiązania stają się coraz ważniejsze w kontekście niedoborów kierowców oraz wyzwań związanych z przepustowością granic ukraińsko-unijnych.
Start trasy i możliwości przewozowe
Pierwszy pociąg wyruszył 28 stycznia z terminalu Sknyliv-Liski w pobliżu Lwowa i dotarł następnego dnia do terminalu EWG w Fényeslitke we wschodnich Węgrzech. Inauguracyjny kurs przewoził naczepy nieprzystosowane do przeładunku dźwigiem, które z uwagi na ograniczenia przeładunkowe zwykle trudniej jest przetransportować koleją.
Usługę uruchomiła spółka East-West Intermodális Logisztikai Szolgáltató Zrt. (EWG) we współpracy z UZ Cargo Poland. Połączenie działa obecnie „na żądanie”, z możliwością wprowadzenia regularnego rozkładu w przypadku wzrostu popytu rynkowego.
Każdy pociąg może przewieźć do 42 naczep, w zależności od trasy i miejsca docelowego. Obecnie głównymi rynkami docelowymi są Niemcy i Niderlandy, a przebieg trasy może być dostosowywany do indywidualnych potrzeb klientów.
Zalety transportu kolejowego
EWG wskazało, że jedną z kluczowych zalet transportu kolejowego jest jego przewidywalność w porównaniu z transportem drogowym, szczególnie w kontekście potencjalnych niedoborów kierowców oraz mniej stabilnych warunków przekraczania granicy na Ukrainie. Zwrócono również uwagę na niższą emisyjność kolei – firma szacuje, że transport kolejowy może generować o 70–80 proc. mniej CO₂ niż przewóz drogowy na porównywalnych dystansach. EWG spodziewa się stopniowego wzrostu przewozów i podkreśla, że w zależności od popytu usługa może zostać rozszerzona o kolejne ukraińskie terminale.















