Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Jeszcze wyższą karę dostanie litewski przewoźnik. Kwoty kar na zachodzie Europy nie pozostawiają złudzeń. Nie opłaca się łamać przepisów regulujących czas pracy i odpoczynku.

W miniony wtorek patrol policji z Hersfeld-Rotenburg we wschodniej Hesji dostrzegł pod Kirchheim litewską ciężarówkę, która wzbudziła podejrzenia funkcjonariuszy. Na plandece w naczepie widoczne były wyraźne nierówności, które mogły świadczyć o źle zamocowanym ładunku. Funkcjonariusze zatrzymali pojazd do kontroli. 

Podejrzenia policjantów potwierdziły się, ale to był jednak dopiero początek kłopotów 28-letniego kierowcy z Białorusi. Ładunek, tj. kartonowe pudła na paletach nie zostały przymocowane pasami przed rozpoczęciem w trasę. To uchybienie jednak kierowca mógł szybko naprawić. Hescy funkcjonariusze postanowili w trakcie kontroli sprawdzić również odczyty z tachografu, które jak się okazało, pogrążyły kierowcę i jego pracodawcę. 

28-latek wielokrotnie naruszył przepisy dotyczące czasu pracy i odpoczynku oraz codziennych przerw. Kilkakrotnie zdarzyło mu się prowadzić 16 godzin i dłużej bez żadnej przerwy – informuje Komenda Policji z Osthessen. 

Zaskakująco wysoka grzywna 

Nawet policjanci byli zaskoczeni, gdy komputer policyjny obliczył wysokość mandatu na podstawie popełnionych wykroczeń – czytamy w komunikacie policji. Wobec 28-letniego kierowca ciężarówki wszczęto postępowanie w sprawie czynów zagrożonych grzywną o wartości przekraczającej 32 tys. euro. (prawie 140 tys. złotych). 

Przewoźnika z Litwy, czeka według policji, jeszcze surowsza kara. Policja przekazała odpowiednie informacje Federalnemu Urzędowi Transportu Towarowego (BAG), który nałoży i wyegzekwuje grzywnę zarówno od kierowcy jak i jego pracodawcy.

Fot. Polizei Bayern

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu