Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Kolejny przykład na to, że policja sięga po coraz to nowocześniejsze metody walki z piratami drogowymi podały brytyjskie media. Byli już Czesi ze swoją specjalistyczną lunetą, a teraz funkcjonariusze z Wielkiej Brytanii od niedawna kontrolują ruchliwe drogi przy użyciu ogromnego fotoradaru. Kierowcy mogą mieć problem – sprzęt wyłapie przewinienie popełnione w odległości nawet jednego kilometra.

Nowy fotoradar, który od niedawna jest w posiadaniu brytyjskiej policji, nazwany został “The Long Ranger”. Nazwa nie jest przypadkowa, w wolnym tłumaczeniu oznacza “skuteczny na długich dystansach”. I tak też jest w praktyce – policja może wykonać pomiar z bardzo dużej odległości.

Zakupione przez brytyjską policję urządzenie różni się nieco od zwykłych fotoradarów. Oprócz mierzenia prędkości, “The Long Ranger” wykona cyfrowe zdjęcie w wysokiej jakości. Zarówno numery rejestracyjne, jak i twarze osób siedzących w kontrolowanym pojeździe będą doskonale widoczne.

Funkcjonariusze wykonujący kontrole mogą liczyć także na bardzo dobrą jakość wyświetlanego obrazu. Dzięki temu policja może bez najmniejszych przeszkód podpatrywać zachowanie kierowców podczas jazdy. Wykorzystując do kontroli nowy sprzęt, policjanci są w stanie stwierdzić, czy kierowca łamie przepisy np. korzystając z telefonu komórkowego podczas jazdy.

Testowany w praktyce

Fotoradar po raz pierwszy został użyty w ramach akcji “Operation Indemnis”, podczas której policja kontrolowała prędkość na drogach A417 i A419, czyli głównych trasach łączących hrabstwa Gloucestershire i Wiltshire oraz na autostradach M4 i M5.

Fot. flickr.com/Elliott Brown/CC BY 2.0

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu