CEPiK to skandal. CBA podaje fakty

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

 
Wartość skontrolowanych umów wynosiła ponad 34 mln zł. Jesienią 2011 roku MSWiA podzielono na dwa resorty: spraw wewnętrznych oraz administracji i cyfryzacji. Drugiemu ministerstwu podlega obecnie Centrum Projektów Informatycznych (CPI).
 
Według rzeczniczki MSW Małgorzaty Woźniak kierownictwo resortu zapoznało się z niejawnym protokołem kontroli i nie zgłosiło do niego żadnych uwag. Woźniak dodała także, ściśle współpracowali z CBA i zależy im na wyjasnieniu tej sprawy. 
 
Kontrola w resorcie trwała 9 miesięcy. Agenci zweryfikowali wybrane procedury udzielania zamówień publicznych związanych z budową, wdrożeniem i utrzymaniem systemu informatycznego Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK) przez jedną z firm informatycznych na rzecz ówczesnego MSWiA. CBA informuje, że kontrola ujawniła m.in. "celowe niestosowanie przepisów ustawy o zamówieniach publicznych, brak nadzoru MSWiA nad należytym wykonaniem umów przez wykonawcę oraz naruszenie zasad wydatkowania środków publicznych."
 
CBA ocenia, że w nieuprawniony sposób wyłączano stosowanie tej ustawy w trakcie realizacji zamówień publicznych. Przypuszczalnie pracownicy MSWiA mogli dopuścić się niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień. Przyczyną mógł być brak nadzoru nad realizacją zamówień. Wskazuje się również na możliwość doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia środkami funduszu CEPiK przez wprowadzenie zamawiającego w błąd co do faktycznego czasu świadczonych usług, a przez to do zawyżenia ich kosztów przez firmę realizującą usługi.
 
Równolegle z kontrolą przeprowadzoną przez CBA resort podjął analizę systemu CEPiK pod kątem funkcjonalności i rozwiązań technicznych. Woźniak poinformowała: "doszliśmy do wniosku, że system jest zbyt awaryjny, zbyt kosztowny oraz przestarzały". Istotnie, CEPiK miał kilka poważnych awarii. We wrześniu 2012 roku MSW zdecydowało, że CEPiK oraz PESEL powinny ulec gruntownej modernizacji. Miałaby ona potrwać do 2015 roku i przynieść 120 mln zł oszczędności. Obecnie roczne utrzymanie CEPiK-u wynosi 45 mln zł. 
 
Kiedy w kwietniu 2012 roku rozpoczynała się kontrola, CBA przedstawiło przedmioty weryfikacji. Miały to być przetargi związane z budową i wdrażaniem CEPiK-u, wybrane zamówienia publiczne związane z budową, wdrożeniem, utrzymaniem systemu CEPiK przez MSWiA w latach 2000-2010. Utrzymywano wówczas, że MSW w pełni współdziała z CBA. 
 
W sprawie CPI został zatrzymany były dyrektor Centrum – Andrzej M., jego żona oraz Janusz J. – szef firmy podejrzany o wręczenie mu łapówki w wysokości 211 tys zł. za wygraną w przetargu na informatyzację resortu. Mężczyźni otrzymali zarzuty łapówkarstwa zaś żona Andrzeja M. – zarzut prania brudnych pieniędzy. Grozi za to do 10 lat pozbawienia wolności. Aresztowano także dwóch byłych dyrektorów sprzedaży z międzynarodowych korporacji informatycznych.
 
CEPiK odpowiada za utrzymywanie centralnej bazy danych o pojazdach, ich właścielach, posiadaczach oraz osobach z uprawnieniami do jazdy. Zakładano, że CEPiK będzie utrudniał handel kradzionymi samochodami, poprawi efektywność pracy policji, usprawni rejestrację aut oraz wydawanie prawa jazdy. Cały system jest finansowany z funduszu celowego – dochody pochodzą więc z opłat ewidencyjnych. 
 
źródło: motoryzacja.interia.pl
 

 

Autor: Bogumił Paszkiewicz

Zobacz również