Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Zbiórka została ustawiona, zachowawczo, na 30 dni. Okazało się jednak, że niecała doba wystarczy, aby zebrać pieniądze na nowy pojazd dla Irańczyka, który od ponad tygodnia nie może się wydostać z Polski. Jego ponad 30-letnia ciężarówka zepsuła się na krajowej „jedynce” i mimo pomocy truckerów i właścicieli warsztatów, nie udało się jej naprawić.

International 9670 pochodzący z lat 80. utknął między Siedlcem Dużym a Koziegłowami. Na początku próbowano go ratować. Grupa kierowców i mechaników starała się naprawić pojazd, ale na próżno.

Woda z układu chłodniczego okazała się niestety zmieszana z olejem. W samym oleju znaleziono zaś ślady drobnych elementów metalowych. Nawet więc, gdyby wstawić sprawny rozrusznik, samochód raczej na pewno nie dojechałby z powrotem do Iranu. Wątpliwe wręcz jest, czy bez gruntownego remontu mógłby dojechać do czeskiej granicy – czytamy w opisie zrzutki.

Dlatego też w sieci zaczęto zbierać pieniądze na nowy (choć używany) ciągnik siodłowy dla irańskiego kierowcy. Choć potrzebna była niemała suma, bo 99 tys. zł, udało się ją zebrać wyjątkowo szybko (w jej skład wchodzą, jak zapewniają organizatorzy zrzutki, również pieniądze potrzebne na uiszczenie opłat drogowych).

Kierowcę Fardina Kazemi wsparło ponad 2 tys. darczyńców. Wśród nich było bardzo wielu kierowców, przewoźników i właścicieli warsztatów samochodowych.

Niech za komentarz posłuży wpis jednego z internautów, zamieszczony w sieci pod historią kierowcy: „Jeden za wszystkich wszyscy za jednego”.

Fot. Screen ze Zrzutka.pl

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu