Dokument dotyczący strategię transportową do 2020 r. z perspektywą do roku 2030 wyraźnie mówi o wprowadzeniu opłat za korzystanie z całej sieci dróg. Resort infrastruktury podkreśla również, że mowa w dokumencie o wszystkich drogach zarządzanych przez GDDKiA (wszystkie autostrady, drogi ekspresowe, drogi krajowe). Wart podkreślenia jest również fakt, iż dokument najpóźniej do 2020 roku przewiduje: „zarządzanie i sterowanie ruchem miejskim i na drogach pozamiejskich, z uwzględnieniem systemu elektronicznego poboru opłat”, a bardziej precyzyjnie: wprowadzenie opłat na wniosek miast (powiedział dla Pulsu Biznesu rzecznik prasowy resortu infrastruktury, Mikołaj Karpiński).
Wrocław jest “ZA”, co może oznaczać, że Autostradowa Obwodnica Wrocławia będzie płatna dla pojazdów ciężarowych.
„(…) apelujemy do resortu infrastruktury, by drogi krajowe przechodzące przez miasto także objąć mytem" – powiedział Paweł Czuma, rzecznik wrocławskiego magistratu.
To zmienia postać rzeczy. Szczególnie dla pojazdów cięższych. Według projektów rozporządzeń przejazd obwodnicą dla aut o masie większej niż 3,5 tony miał być, owszem, płatny lecz nie na terenie miast.
„Od 1 lipca 2011 r. samochody ciężarowe zobowiązane będą do uiszczania opłat elektronicznych za przejazd po wybranych odcinkach autostrad, dróg ekspresowych oraz pozostałych dróg krajowych. Sieć dróg objętych elektronicznych systemem poboru opłat określona zostanie w rozporządzeniu Rady Ministrów.” (czytamy w projekcie ustawy o autostradach płatnych).
Wykaz obejmował płatne 24 autostrady, drogi ekspresowe i drogi krajowe. Jest wśród nich „autostrada A8 na odcinku węzeł Magnice – węzeł Pawłowice”, nie ma jednak dróg krajowych na terenie Wrocławia. Nie ma co nie oznacza, że wiara w to, że wniosek miasta przychyli się do odciążenia dróg miasta, z niszczących je pojazdów ciężarowych, nie będzie miała kluczowego znaczenia dla decyzji wprowadzenia e-myta, a więc realizacji pomysłu Infrastruktury.
Jakie jest Wasze zdanie?
Autor: Wioletta Szostak















