Pod pozorem troski o los kierowców i w ramach ochrony przed dumpingiem cenowym kraje „Starej Unii”, jeden po drugim, tworzą kolejne bariery dla polskich firm transportowych np. w postaci płacy minimalnej. Jak wielka jest to hipokryzja, pokazał ostatni raport: 1/5 firm przewozowych w Belgii zatrudnia na czarno lub pod przykrywką samodzielnej działalności gospodarczej.
W Belgii przepisów socjalnych nie przestrzega co piąte przedsiębiorstwo transportowe. Tak wynika z kontroli przeprowadzonych z końcem września w 526 firmach z branży. Sprawdzonych zostało przy tym 602 pracowników i 169 współpracowników pracujących na własny rachunek.
Jak informuje agencja prasowa „Belga” – powołując się na wypowiedź sekretarza stanu ds. walki z oszustwami socjalnymi, Philippe De Backer’a – najczęściej stwierdzane wykroczenia to praca na czarno lub pozorna samodzielna działalność gospodarcza.
Mimo że kontrole były zapowiedziane, stwierdzono wiele wykroczeń”, Belga cytuje wypowiedź sekretarza.
Mamy przed sobą wiele pracy, musi nastąpić zmiana mentalności”, dodaje De Backer.
Kontrole w firmach belgijskich przeprowadzono z inicjatywy Federalnej Służby Publicznej ds. Bezpieczeństwa Socjalnego/Społecznego (Service public fédéral Sécurité social).
Jak na wyniki raportu zareagowano w Polsce?
„Nieprawidłowości zdarzają się w każdym kraju. To zrozumiałe i trzeba z nimi walczyć. Jednak ważny jest też sposób przedstawiania tych problemów przez niektóre grupy interesów. Populistyczne organizacje branżowe i zwiazki zawodowe z Europy Zachodniej starają się w mediach utrwalić wizerunek polskich i wschodnich firm transportowych jako nieuczciwych, oszukujących, źle traktujacych kierowców. Raport pokazuje, że najpierw wypadałoby zrobić porządek na własnym podwórku, a dopiero później zaglądać na podwórko sąsiadów” – komentuje Maciej Wroński, prezes organizacji Transport i Logistyka Polska, której celem jest m.in. reprezentowanie interesów polskich firm z branży TSL.
Leszek Luda, do niedawna właściciel firmy transportowej, a dzisiaj prezes Polskiej Unii Transportu wypowiada się w podobnym tonie:

Komentarz redakcji:
To, co w całej tej sprawie może cieszyć, to odwaga belgijskich władz, które dostrzegły nieprawidłowości w firmach i postanowiły z nimi walczyć. De Backer i belgijski minister transportu François Bellot porozumieli się już w sprawie wsparcia dla odpowiednich urzędów w celu przeprowadzenia kolejnych kontroli w przedsiębiorstwach transportowych.









