Na autostradzie D1 doszło do wypadku samochodowego. Na miejsce została wezwana straż pożarna. Na około półkilometrowym odcinku z uszkodzonej ciężarówki wyciekała ropa naftowa. Kierowca – Polak starał się przekonać służby, że to nic poważnego.
Podczas kolizji ciężarówka zjechała z drogi i uszkodziła zbiornik, z którego wyciekała ropa naftowa. To go nie zatrzymało i próbował kontynuować jazdę w kierunku polskiej granicy.
Udało mu się wrócić na drogę i kontynuować jazdę. W tym czasie, na około półkilometrowym odcinku, ze zbiornika wylewała się nafta i dostała się do kanalizacji i kanałów melioracyjnych” powiedział rzecznik straży pożarnej Zdenek Hošák.
Kierowca za wszelką ceną chciał kontynuować jazdę. Pomimo znacznego uszkodzenia, starał się przekonać służby, że auto jest sprawne i nadaje się do dalszej podróży.












