Masz newsa? Powiedz nam o tym!

We wtorek, 38 osób z całych Włoch usłyszało zarzuty w aferze „czerwonych wampirów”. Sprawa dotyczy sygnalizatorów świetlnych, które zostały ustawione w taki sposób, by jak najwięcej kierowców popełniało wykroczenia i płaciło mandaty.

W jednej miejscowości koło Mediolanu, wystawiono mandaty związane z przejazdem na czerwonym świetle na 2,4 mln euro. Dochodzenie rozpoczęło się w Mediolanie i po dłuższym czasie ujawniono szeroką skalę procederu. W aferę zamieszani byli szefowie straży miejskich i burmistrzowie. Łącznie zarzuty usłyszało 38 osób, a skonfiskowanych zostało 68 wadliwych urządzeń na terenie całego kraju.

W toku dochodzenia stwierdzono, że w kilkudziesięciu miastach na północy i na południu Włoch „ustawiano” przetargi, w wyniku których na skrzyżowaniach montowana była celowo, źle wyregulowana sygnalizacja. Czerwone światło zapalało się bardzo szybko, żółte światło trwało tylko 4 sekundy. Przez to, wielu kierowców nie zdążało wyhamować, a kamery rejestrowały ich przejazd na czerwonym świetle. W rezultacie tysiące kierowców otrzymało mandaty.

Jak się okazało, we wszystkich miejscowościach, wadliwe urządzenia ustawiane były przez to samo przedsiębiorstwo, w porozumieniu ze strażą miejską i lokalnymi władzami. Wszystkich łączyły korupcyjne powiązania.

Wadliwe sygnalizacje znajdowały się w Lombardii, Toskanii oraz Kampanii. Jak stwierdziła prokuratura, jedynym jej celem było uzyskanie jak największych wpływów z mandatów.        

Autor: Marta Wiśniewska

Źródło: http://notizie.tiscali.it/articoli/cronaca/10/04/27/semafori-truccati-inchiesta.html

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu