Niektórzy przedstawiciele branży logistycznej uważają, że tak. Procesy będą się nie tylko automatyzować, lecz przede wszystkim nastąpi ich „robotyzacja”. Ich zdaniem roboty otworzą nowy rozdział w historii logistyki. Gruntowne zmiany nastąpią na poziomie projektowania, budowy oraz użytkowania składów logistycznych. Po drugiej stronie barykady stoją jednak ci, którzy uważają robotyzację za zjawisko marginalne.
Przykładów na robotyzację i automatyzację składów logistycznych nie brakuje. Wagony bez kierowców sunące po torach składów logistycznych, czy też samodzielnie przemieszczające się roboty z ładunkami powoli wpisują się w logistyczny krajobraz. Za pomocą tabletu można sterować wózkiem widłowym, czy też sprawdzić bieżący stan magazynowy. Branża logistyczna obecnie nie ma oporów przed korzystaniem z najnowszych rozwiązań technologicznych. Ewolucja czy rewolucja? Rozpatrywana w tych kategoriach przyszłość składów logistycznych wydaje się być kością niezgody wśród znawców tematu…
Jednym ze sceptyków jest Olivier Barge. Dyrektor ds. Rozwoju Technologii w przedsiębiorstwie Prologis (deweloper parków magazynowych) jest zdania, że automatyzacja i robotyzacja niosą za sobą postęp technologiczny, który z pewnością przełoży się na wzrost efektywności pracy. Uważa jednak, że wagi tego zjawiska nie należy przeceniać. „Warto dokonać rozróżnienia pomiędzy automatyzacją a robotyzacją. Automatyzacja procesów składowania ładunków nastąpiła już wiele lat temu, a mimo to, nadal jedynie 10% wszystkich operacji logistycznych jest zautomatyzowanych. Robotyzacja natomiast polega na wdrożeniu maszyn, które mają zastąpić człowieka. We Francji obecnie proces ten jest jednak dopiero w początkowym stadium”. Czy roboty mają zatem szanse zastąpić człowieka? Olivier Barge uważa, że nie. W 2016 roku roboty wciąż nie dorównują człowiekowi ani inteligencją, ani elastycznością, a zmiany tego stanu rzeczy nie należy się spodziewać w ciągu najbliższych lat. Robotyzacja niesie za sobą ryzyko wdrożenia systemów, które mogłyby się okazać za kilka lat przestarzałe. A jak powszechnie wiadomo, klienci nie są zainteresowani ponoszeniem kosztów postępu technologicznego…
Obecnie reorganizacja pracy w składach logistycznych jest możliwa do osiągnięcia stosunkowo małym kosztem. Pomimo iż z założenia nowo wdrażane systemy robotów są dostosowane do potrzeb składów logistycznych, to zmiana systemu pracy wskutek postępu technologicznego lub ewolucji potrzeb zapewne nastąpi – pytanie, kiedy? Warto przy tym zaznaczyć, że „zrobotyzowane” składy logistyczne są bardzo trudne w readaptacji. Często jedynym i zarazem bardzo kosztownym rozwiązaniem, umożliwiającym wprowadzenie zmian w organizacji pracy składu logistycznego, okazuje się być jego przebudowa.
Zwiększona wydajność
„Nasi klienci co raz częściej stawiają na automatyzację składów logistycznych” – stwierdza Julien Millet, jeden z dyrektorów technicznych IDI Gazeley. Przedsiębiorstwo zrealizowało zamówienie na budynek o powierzchni 50000 metrów kwadratowych, z czego 12000 jest „zrobotyzowane”. Budynek został wynajęty na okres 12 lat i zastąpi trzy dotychczasowe składy logistyczne producenta zabawek Toys’R’Us. To pierwszy tego typu magazyn we Francji, a będzie on zaopatrywał 49 sklepów na terenie Francji.
„Zrobotyzowane składy wpisują się w obecny trend” – potwierdza Claude Swichocka-Leonard, będący specjalistą od zautomatyzowanych składów logistycznych w przedsiębiorstwie GSE. Wynika to nie tylko z przyczyn ekonomicznych: przenoszenie towarów posiada szereg wad, zwłaszcza w zakresie zdrowia pracowników. Przyczynia się bowiem do powstawania wad postawy. Robotyzacja pozwala także zwiększyć produktywność i obniżyć koszta.
GSE pracuje także dla polskiego klienta, który dąży niemal do pełnej automatyzacji składów logistycznych na wszystkich etapach pracy: od rozładunku do załadunku towarów na pojazdy ciężarowe. Całokształt wykonywanych operacji miałby się zatem odbywać się niemal bez interwencji człowieka. Claude Swichocka-Leonard jest zdania, że wysoki stopień mechanizacji jest możliwy przy założeniu, iż działalność składu jest ściśle określona, i to nawet pomimo co raz większego zaawansowania technologicznego „zrobotyzowanych rozwiązań”.
Trzeci element
Czy przy projektowaniu składu logistycznego architekci składów logistycznych będą musieli uwzględnić postępującą robotyzację? Czy przedsiębiorstwa tworzące wysoce zmechanizowane rozwiązania staną się wkrótce kluczowym ogniwem w logistyce? Zdaniem wielu znawców tematu – niekoniecznie. Jeśli jednak przedsiębiorstwu zależy na budowie wysoce zmechanizowanego składu logistycznego, nie sposób będzie się obejść bez tego rodzaju wsparcia. „Obecnie mechanizacja składu logistycznego wymaga udziału trzech graczy: klienta, przedsiębiorstwa realizującego budowę oraz firmy wspomagającej mechanizację procesów”. Obecnie żadne przedsiębiorstwo chcące zbudować nowy wysoce zautomatyzowany skład nie podejmuje się tego zadania samodzielnie…
Czy standardowe składy logistyczne odejdą wkrótce do lamusa? Olivier Barge sądzi, że nie. Postępy w robotyzacji odzwierciedlają postęp technologiczny. Opinię tę zdaje się podzielać większość ekspertów niezależnie od tego, czy są sceptykami czy entuzjastami robotyzacji składów logistycznych.











