Fot. AdobeStock/ipopba

Dane z pojazdów jako przewaga konkurencyjna – jak cyfryzacja zmienia zarządzanie flotą transportową

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 9 minut

Branża transportowa nie cierpi dziś na brak danych. Wyzwaniem jest raczej ich nadmiar, rozproszenie oraz umiejętność wyciągania z nich właściwych wniosków. Prawdziwa przewaga konkurencyjna zaczyna się bowiem nie wtedy, gdy firma gromadzi więcej informacji, ale wtedy, gdy potrafi szybciej przekładać je na konkretne decyzje operacyjne.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Każdy nowoczesny pojazd ciężarowy jest źródłem ogromnej liczby informacji. Dane dotyczą jego lokalizacji, czasu pracy, zużycia paliwa lub energii, prędkości, sposobu hamowania i przyspieszania, obciążenia poszczególnych podzespołów czy stanu technicznego. Do tego dochodzą dane z tachografów, informacje o wykonywanych zleceniach, terminach serwisowych oraz pracy kierowców.

Same liczby nie obniżą jednak kosztów, nie zaplanują obsługi pojazdu i nie poprawią stylu jazdy. Wartość powstaje dopiero wtedy, gdy dane są uporządkowane, dostępne we właściwym czasie i przedstawione w sposób, który pozwala podjąć działanie.

Z mojej perspektywy właśnie na tym polega najważniejsza zmiana, jaką cyfryzacja wnosi dziś do zarządzania transportem. Przechodzimy od reagowania na zdarzenia do bardziej świadomego i przewidywalnego prowadzenia działalności.

Mniej domysłów, więcej przewidywalności

Jeszcze kilka lat temu część decyzji dotyczących floty była podejmowana przede wszystkim na podstawie doświadczenia, rozmów telefonicznych i okresowo przygotowywanych raportów. Doświadczenie pozostaje oczywiście niezwykle ważne, ale dziś może być wspierane przez aktualne i obiektywne informacje.

Osoba zarządzająca flotą może sprawdzić nie tylko, gdzie znajduje się pojazd, ale również przeanalizować przebieg jego trasy, czas jazdy, poziom paliwa czy sposób wykorzystania. Może wcześniej zauważyć niekorzystne trendy, porównać wyniki poszczególnych pojazdów oraz ocenić, czy problem ma charakter jednostkowy, czy dotyczy większej części floty.

Dane pomagają odpowiedzieć na bardzo konkretne pytania: dlaczego pojazdy wykonujące podobne zadania osiągają różne wyniki, gdzie powstają niepotrzebne przestoje, które trasy generują największe koszty oraz czy dostępne zasoby są wykorzystywane optymalnie.

Cyfrowe usługi Scania obejmują m.in. monitoring kluczowych parametrów pojazdu, ocenę kierowcy, lokalizację floty, planowanie obsługi serwisowej, raportowanie oraz obsługę danych z tachografów. Portal My Scania zapewnia dostęp do tych narzędzi w jednym cyfrowym środowisku. Obecnie ekosystem Scania obejmuje ponad  750 tys. pojazdów z systemami telematycznymi i ponad 100 tys. klientów na świecie, a firma rozwija rozwiązania telematyczne od 20 lat.

Dyspozycyjność zaczyna się przed wizytą w serwisie

W transporcie jednym z najdroższych scenariuszy jest nieplanowany postój pojazdu. Koszt awarii nie ogranicza się przecież do samej naprawy. Może oznaczać opóźnienie dostawy, konieczność podstawienia innego pojazdu, zmianę harmonogramu pracy kierowców, a czasem również utratę kolejnego zlecenia.

Dane techniczne pozwalają lepiej planować obsługę na podstawie rzeczywistego sposobu eksploatacji pojazdu. Intensywność użytkowania, warunki pracy i wykonywane zadania mogą być inne w transporcie dalekobieżnym, dystrybucji miejskiej czy branży budowlanej. Dlatego dwa pojazdy o podobnym przebiegu nie zawsze powinny być obsługiwane dokładnie w taki sam sposób.

Wykorzystanie danych umożliwia lepsze dopasowanie czynności serwisowych do rzeczywistych potrzeb. Pozwala również połączyć kilka prac podczas jednej wizyty i ograniczyć czas, w którym pojazd nie zarabia. Rozwiązania Scanii wspierają planowanie obsługi i napraw na podstawie faktycznych potrzeb pojazdu, a zdalna diagnostyka oraz aktualizacje oprogramowania mogą dodatkowo upraszczać jego eksploatację.

W praktyce cyfryzacja zmienia więc serwis z działania podejmowanego po wystąpieniu problemu w element świadomego zarządzania dyspozycyjnością. Nie oznacza to, że każdą awarię można przewidzieć. Można jednak znacznie wcześniej dostrzegać sygnały, które jeszcze kilka lat temu pozostawały niewidoczne.

Styl jazdy jest częścią wyniku biznesowego

Jednym z najważniejszych źródeł efektywności pozostaje kierowca. Nawet najbardziej zaawansowany pojazd nie osiągnie pełnego potencjału, jeżeli nie będzie wykorzystywany w odpowiedni sposób.

Dane pozwalają analizować m.in. jazdę przewidującą, pracę na biegu jałowym, korzystanie z tempomatu, przekraczanie prędkości czy sposób hamowania i przyspieszania. Ważne jest jednak to, jak firma z tej wiedzy korzysta.

Telematyka nie powinna być traktowana jako narzędzie kontroli pracownika. Jej największa wartość polega na wskazywaniu obszarów, w których kierowca może otrzymać konkretne wsparcie. Wynik powinien być początkiem rozmowy, szkolenia lub coachingu, a nie celem samym w sobie.

Scania Driver Evaluation (ocena kierowcy) analizuje pracę kierowcy z uwzględnieniem specyfikacji pojazdu, rynku i rodzaju wykonywanej działalności. Kierowcy otrzymują swoje wyniki oraz wskazówki w aplikacji ProDriver natomiast zarządzający flotą mają dostęp do szerszego obrazu w My Scania. Według danych Scania sposób prowadzenia pojazdu może wpływać na zużycie paliwa w pojeździe spalinowym w około 15 proc., a w pojeździe elektrycznym na zużycie energii nawet w 20 proc.

Warto przy tym pamiętać, że kierowca jest również jednym z najważniejszych źródeł wiedzy o codziennej pracy floty. Dlatego skuteczna cyfryzacja nie powinna omijać jego perspektywy. Aplikacje ułatwiające kontrolę stanu pojazdu, zgłaszanie usterek, monitorowanie czasu pracy czy dostęp do informacji o zaplanowanym serwisie mogą jednocześnie usprawniać komunikację pomiędzy kierowcą a biurem.

Jedna flota zamiast wielu oddzielnych systemów

W wielu przedsiębiorstwach cyfryzacja przyniosła również nowe wyzwanie: liczbę wykorzystywanych platform. Osobny system może służyć do lokalizacji pojazdów, inny do obsługi tachografów, kolejny do zarządzania zleceniami, a jeszcze inny do planowania serwisu.

Jeżeli flota składa się z pojazdów różnych marek i typów, problem staje się jeszcze bardziej widoczny. Dane są dostępne, ale funkcjonują w oddzielnych środowiskach. W efekcie osoba zarządzająca transportem musi ręcznie łączyć informacje lub przełączać się między wieloma aplikacjami.

Dlatego jednym z kluczowych kierunków rozwoju usług cyfrowych jest integracja. Scania Complete Fleet umożliwia włączanie do cyfrowego środowiska My Scania pojazdów różnych marek oraz naczep, często bez konieczności instalowania dodatkowych urządzeń. Z kolei usługa Data Access pozwala udostępniać dane pojazdów Scania do zewnętrznych systemów zarządzania flotą za pośrednictwem interfejsów API i standardu rFMS.

Nie chodzi więc o to, aby przewoźnik podporządkował wszystkie procesy jednemu producentowi. Chodzi o stworzenie spójnego przepływu informacji i możliwość pracy w rozwiązaniu, które najlepiej odpowiada organizacji firmy.

Dla przedsiębiorcy ważny jest przecież obraz całej działalności, a nie tylko pojedynczego pojazdu. Ciągnik, naczepa, kierowca i zlecenie tworzą jeden proces transportowy. Dopiero ich połączenie pozwala zobaczyć, gdzie faktycznie powstają koszty i gdzie znajduje się potencjał poprawy.

AI potrzebuje dobrych danych

Sztuczna inteligencja jest dziś jednym z najczęściej omawianych tematów w transporcie. Warto jednak oddzielić realne możliwości od oczekiwania, że technologia automatycznie rozwiąże wszystkie problemy przedsiębiorstwa.

Nie każde narzędzie analityczne jest sztuczną inteligencją i nie każda firma potrzebuje od razu zaawansowanych modeli AI. W wielu przypadkach największym krokiem naprzód będzie uporządkowanie podstawowych danych, połączenie systemów i konsekwentne wykorzystywanie dostępnych informacji.

Dopiero na tak przygotowanym fundamencie sztuczna inteligencja może skutecznie analizować dużą liczbę zmiennych, rozpoznawać zależności, modelować scenariusze i wspierać planowanie. Człowiek pozostaje odpowiedzialny za cel biznesowy i ostateczną decyzję, natomiast technologia pomaga szybciej ocenić większą liczbę wariantów.

Przykładem takiego podejścia jest projekt realizowany przez należącą do Scania spółkę LOTS Group wspólnie z VELUX. Platforma logistyczna Pathfinder, oparta na sztucznej inteligencji, została wykorzystana do analizy rzeczywistych tras, danych o przewozach, dostępnej infrastruktury ładowania oraz wymagań operacyjnych. Na tej podstawie wskazano trasę o długości 1250 km w obie strony, na której rozpoczęto realizację transportu elektrycznego.

Ten przykład pokazuje, że w transporcie elektrycznym dane mają jeszcze większe znaczenie. Oprócz czasu przejazdu i ładunku trzeba uwzględnić zasięg, zużycie energii, dostępność ładowarek, czas ładowania, temperaturę i wpływ poszczególnych warunków na realizację zadania. AI może pomóc w analizie tych zależności, ale jej skuteczność zawsze będzie zależała od jakości danych wejściowych.

Od raportu do działania

Największym błędem jest zbieranie danych bez określenia, jak mają zostać wykorzystane. Dobrze wyglądający panel z dziesiątkami wskaźników nie poprawi wyników firmy, jeżeli nikt nie będzie na ich podstawie podejmował decyzji.

Dlatego proces cyfryzacji warto rozpoczynać od pytań biznesowych. Czy celem jest ograniczenie zużycia paliwa? Poprawa dyspozycyjności? Zmniejszenie liczby pustych przebiegów? Lepsze planowanie pracy kierowców? A może przygotowanie floty do elektryfikacji?

Kolejnym krokiem jest wybranie kilku mierników, określenie odpowiedzialności oraz regularne sprawdzanie wyników. Jeżeli dane wskazują problem ze stylem jazdy, potrzebne jest szkolenie lub coaching. Jeżeli pokazują powtarzające się przestoje, należy przeanalizować harmonogramy i organizację pracy. Jeżeli wskazują rosnące zużycie paliwa albo energii, trzeba ustalić jego przyczynę.

Dane nie zastępują zarządzania. Sprawiają jednak, że jest ono mniej intuicyjne, a bardziej oparte na faktach.

Technologia, która ma przynosić konkretną wartość

Cyfryzacja nie jest celem samym w sobie. Przewoźnik nie potrzebuje większej liczby wykresów, lecz większej przewidywalności, kontroli kosztów i pewności, że pojazd wykona zaplanowane zadanie.

Najbardziej wartościowe rozwiązania to te, które ułatwiają codzienną pracę: ostrzegają o ryzyku, upraszczają obowiązki administracyjne, pozwalają wcześniej zaplanować serwis, wspierają kierowców i pomagają lepiej wykorzystywać pojazdy.

Właśnie w takim ujęciu dane stają się przewagą konkurencyjną. Nie dlatego, że firma wie więcej od innych, ale dlatego, że potrafi szybciej dostrzec problem, lepiej przygotować decyzję i skuteczniej przełożyć ją na działanie.

W transporcie, gdzie rentowność często zależy od wielu niewielkich elementów, suma takich decyzji może mieć bardzo duże znaczenie. Dodatkową korzyścią jest ograniczenie zużycia paliwa lub energii, a tym samym emisji. Efektywność ekonomiczna i bardziej zrównoważony transport nie są więc przeciwstawnymi celami. Bardzo często wynikają z dokładnie tych samych, dobrze wykorzystanych danych.

Tagi:

Zobacz również