AdobeStock

Dania rozszerza myto na lżejsze ciężarówki. Znamy stawki i nowe zasady kar

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 9 minut

Od stycznia 2027 r. duńskie opłaty drogowe mają objąć także pojazdy o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 tony. Projekt przepisów określa już stawki dla nowej kategorii wagowej, przewiduje zwolnienie dla części pojazdów elektrycznych i zmienia zasady nakładania kar. Przewoźnicy zyskają też większe możliwości korygowania biletów KmToll. Zmiany są na etapie konsultacji, które potrwają do 16 października 2026 r.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Najważniejsze informacje:

  • Od 5 stycznia 2027 r. duńskim mytem mają zostać objęte pojazdy wykorzystywane do przewozu towarów o technicznie dopuszczalnej masie całkowitej od 3501 kg.
  • Stawki dla nowej kategorii wagowej mają wynosić od 0,13 do 0,78 korony duńskiej za kilometr, zależnie od klasy emisji CO2.
  • Bezemisyjne pojazdy o dmc od 3501 do 4250 kg mają zostać zwolnione z opłat.
  • Projekt przewiduje zróżnicowanie kar za naruszenia przepisów dotyczących myta. W zależności od rodzaju uchybienia mają one wynosić 2 tys., 4 tys. lub 9 tys. koron duńskich.
  • O objęciu opłatą ma decydować masa samego pojazdu silnikowego, a nie całego zestawu z przyczepą.

Dania przygotowuje kolejny etap reformy systemu opłat drogowych, który funkcjonuje od 1 stycznia 2025 r. Obecnie kilometrowe myto obejmuje pojazdy ciężarowe o technicznie dopuszczalnej masie całkowitej wynoszącej co najmniej 12 ton. Od przyszłego roku obowiązek ma zostać rozszerzony na znacznie lżejsze pojazdy.

Projekt nowelizacji duńskiej ustawy o opłatach drogowych i ustawy o podatku rejestracyjnym opublikowano 18 września 2026 r. Nowe przepisy mają formalnie wejść w życie 1 stycznia 2027 r., ale rozszerzenie obowiązku uiszczania myta zaplanowano na 5 stycznia. Do tego czasu proponowane rozwiązania mogą jeszcze ulec zmianie.

Myto już od 3501 kg. Przyczepa nie przesądzi o obowiązku

Najważniejsza zmiana dotyczy obniżenia progu wagowego. Opłatami mają zostać objęte pojazdy silnikowe wykorzystywane do przewozu towarów, których technicznie dopuszczalna masa całkowita wynosi co najmniej 3501 kg. Decydująca będzie masa samego pojazdu silnikowego, a nie łączna masa zestawu.

Oznacza to, że samochód dostawczy o dmc wynoszącej 3,5 tony, ciągnący przyczepę, nie zostanie objęty duńskim mytem wyłącznie dlatego, że masa całego zestawu przekracza 3,5 tony.

Z kolei pojazd o dmc wynoszącej 4 tony, wykorzystywany do przewozu towarów, co do zasady znajdzie się już w systemie.

Według danych przywołanych w uzasadnieniu projektu w Danii zarejestrowanych jest około 44 tys. ciężarówek, z czego około 7,5 tys. należy do kategorii wagowej między 3,5 a 12 ton. Nowe regulacje będą jednak istotne również dla przewoźników zagranicznych wykonujących transport na duńskiej sieci dróg objętych opłatami.

Projekt przewiduje przy tym szczególne rozwiązanie dla pojazdów bezemisyjnych. Samochody o technicznie dopuszczalnej masie całkowitej od 3501 do 4250 kg, które nie emitują spalin, mają być całkowicie zwolnione z myta.

Uzasadnieniem jest przede wszystkim większa masa elektrycznych samochodów dostawczych wynikająca z zastosowania akumulatorów. Takie pojazdy często pełnią tę samą funkcję co konwencjonalne dostawczaki o dmc do 3,5 tony.

Ile zapłacą przewoźnicy? Nowa tabela stawek

Dla pojazdów o dmc od 3501 do 11 999 kg projekt przewiduje osobną kategorię opłat. Ich wysokość będzie uzależniona od klasy emisji CO2.

Klasa emisji CO2 Stawka za kilometr Dopłata w strefie środowiskowej
Klasa 1 0,78 korony 0,39 korony
Klasa 2 0,70 korony 0,35 korony
Klasa 3 0,62 korony 0,31 korony
Klasa 4 0,41 korony 0,21 korony
Klasa 5 0,13 korony 0,07 korony

Źródło: projekt nowelizacji duńskiej ustawy o opłatach drogowych z 18 września 2026 r.

Najwyższą stawkę przewidziano dla pojazdów zakwalifikowanych do pierwszej klasy emisji CO2. Za przejechanie 100 kilometrów płatnej trasy przewoźnik zapłaciłby w takim przypadku 78 koron duńskich, nie uwzględniając ewentualnych dopłat środowiskowych.

W strefach środowiskowych koszt wzrośnie. Dla pojazdu z pierwszej klasy emisji łączna stawka wyniesie 1,17 korony za kilometr, a więc 117 koron za 100 kilometrów przejechanych w takiej strefie.

Projekt przewiduje również obowiązek ponownej oceny klasy emisji CO2 dla pojazdów zakwalifikowanych do klasy drugiej i trzeciej. Weryfikacja ma następować co sześć lat, licząc od daty pierwszej rejestracji.

Zmiany również w systemie kar. Nie każde naruszenie za 9 tys. koron

Rozszerzeniu systemu towarzyszy zmiana podejścia do sankcji za nieprawidłowe uiszczanie myta.

Dotychczas punktem odniesienia była kara w wysokości 9 tys. koron duńskich. Projekt szczegółowo opisuje jednak przypadki, w których sankcja ma być niższa. Wysokość kary będzie zależeć od rodzaju naruszenia oraz okoliczności konkretnej kontroli.

Przewidziano trzy poziomy:

  • 9 tys. koron duńskich – m.in. za przejazd bez urządzenia pokładowego i bez ważnego biletu trasowego, a także w przypadku, gdy urządzenie jest przypisane do pojazdu, ale system nie otrzymał wymaganych danych w przewidzianym przedziale czasowym.
  • 4 tys. koron duńskich – gdy kierowca posiada ważny bilet trasowy, ale porusza się płatnym odcinkiem nieobjętym wykupioną trasą.
  • 2 tys. koron duńskich – m.in. w określonych przypadkach rozbieżności dotyczących okresu ważności biletu albo opóźnionego przekazania danych z urządzenia pokładowego.

Projekt przewiduje również, że w przypadku kilku naruszeń popełnionych w ciągu 24 godzin wystawiane będzie tylko jedno zawiadomienie o karze, odpowiadające najpoważniejszemu uchybieniu.

Co istotne, organ będzie mógł odstąpić od nałożenia sankcji w szczególnie łagodzących okolicznościach. Przewidziano też możliwość anulowania kary, jeżeli nieprawidłowość wynikała np. z drobnego błędu przy wprowadzaniu numeru rejestracyjnego, a opłata została faktycznie uiszczona.

Na wniesienie sprzeciwu wobec administracyjnego zawiadomienia o karze przewidziano 60 dni. Projekt umożliwia również wprowadzenie obowiązku składania takich sprzeciwów drogą elektroniczną.

To istotna część nowelizacji, ponieważ problemy z egzekwowaniem duńskiego myta pojawiały się już po uruchomieniu systemu. Trans.INFO informował wcześniej o tysiącach odwołań od nałożonych kar i środkach zamrożonych w związku z nierozstrzygniętymi sprawami.

Duński portal KmToll informuje już o indywidualnej ocenie naruszeń, a także o przygotowywaniu procedury dotyczącej wcześniej nałożonych kar.

Bilet trasowy będzie można łatwiej poprawić

Zmiany obejmują również sposób korzystania z cyfrowych biletów KmToll, stanowiących alternatywę dla rozliczania przejazdów za pomocą urządzenia pokładowego. Obecnie bilet trzeba wykupić przed rozpoczęciem przejazdu. Jest on ważny przez 24 godziny od wskazanej godziny rozpoczęcia podróży.

Projekt przewiduje możliwość zmiany godziny rozpoczęcia ważności biletu przed jego aktywacją, bez konieczności anulowania dokumentu i zakupu nowego. Zmiana ma być jednak możliwa tylko w obrębie tej samej daty. Jeżeli przewoźnik będzie chciał przesunąć przejazd na inny dzień, nadal konieczne będzie anulowanie biletu i wykupienie kolejnego.

To rozwiązanie może ograniczyć formalności w przypadku opóźnienia załadunku lub zmiany planowanej godziny wyjazdu. Nie zmienia natomiast obowiązku prawidłowego opłacenia przejazdu przed wjazdem na płatną trasę.

Koszty transportu wzrosną. Branża już wcześniej krytykowała system

Planowane rozszerzenie myta wpisuje się w szerszą dyskusję o kosztach prowadzenia działalności transportowej w Danii. W wywiadzie dla Trans.INFO Erik Ostergaard, dyrektor generalny duńskiej organizacji przewoźników Danish Transport and Logistics Association (DTL), przypomniał, że branża od początku sprzeciwiała się wprowadzeniu kilometrowego systemu opłat.

Według przedstawionych przez niego wyliczeń w 2028 r. całkowite obciążenie gospodarki wynikające z systemu ma wynieść około 3,7 mld koron duńskich, podczas gdy wpływy netto do budżetu sięgną około 1,2 mld koron.

Ostergaard zwracał również uwagę, że koszty myta są w dużej mierze przenoszone przez przewoźników na zleceniodawców. Z nieformalnych informacji, na które się powoływał, wynika, że po wprowadzeniu opłat stawki frachtowe wzrosły o około 8–12 proc. Zastrzegł jednak, że organizacja nie dysponuje twardymi danymi pozwalającymi dokładnie określić skalę podwyżek.

Zapytany o planowane rozszerzenie opłat na lżejsze ciężarówki, szef DTL przewidywał podobny mechanizm.

Jego zdaniem również mniejsi przewoźnicy powinni być w stanie przenosić dodatkowe koszty na klientów, zamiast finansować je wyłącznie z własnych marż.

Nie oznacza to jednak, że podwyżki zostaną w pełni zaakceptowane przez zleceniodawców. Ich rzeczywisty wpływ na stawki transportowe będzie zależał m.in. od warunków zawartych umów i możliwości renegocjowania cen.

Rozszerzenie opłat na pojazdy od 3501 kg obejmie również segment wykorzystywany w dystrybucji regionalnej i lokalnej. W przypadku firm realizujących regularne dostawy dodatkowy koszt będzie zależał przede wszystkim od liczby kilometrów pokonywanych na płatnych drogach oraz klasy emisji pojazdu.

W 2028 r. opłaty mają objąć niemal całą sieć drogową

Styczniowe rozszerzenie systemu nie będzie ostatnim etapem duńskiej reformy. Obecnie myto obowiązuje na około 10,9 tys. kilometrów dróg, obejmujących główną część sieci państwowej oraz wybrane drogi samorządowe.

Zgodnie z planami duńskich władz od 1 stycznia 2028 r. system ma zostać rozszerzony na całą publiczną sieć drogową, liczącą około 75 tys. kilometrów. Taką datę podaje oficjalny portal KmToll. Dla przewoźników będzie to kolejna zmiana wymagająca uwzględnienia opłat w kalkulacji kosztów przewozów. Znaczenie będą miały nie tylko stawki za kilometr, lecz także długość tras objętych obowiązkiem zapłaty.

Na razie jednak najbliższym terminem pozostaje 16 października 2026 r., kiedy zakończą się konsultacje projektu nowelizacji. Dopiero dalszy proces legislacyjny przesądzi o ostatecznym brzmieniu przepisów, w tym stawek i zasad nakładania kar.

Tagi:

Zobacz również