KORONAWIRUS

Poinformuj nas o utrudnieniach

Koronawirus coraz bardziej rozprzestrzenia się w krajach Unii Europejskiej. W dobie pandemii również Poczta Polska wprowadza ograniczenia i środki ostrożności. Stan zagrożenia epidemicznego może mieć wpływ na szybkość doręczania przesyłek krajowych i zagranicznych. A jak wiadomo, przewoźnicy w przeważającej większości zobowiązani są przez zleceniodawców do dostarczenia oryginałów dokumentów transportowych po wykonaniu usługi transportowej.

Terminy na dostarczenie dokumentów są co do zasady krótkie. Wynoszą bowiem od 5 do 14 dni. Obecna sytuacja może być więc przyczyną opóźnienia w doręczeniu dokumentów w przewidzianym terminie.

Co w przypadku, gdy przewoźnikowi, w związku z pandemią, ograniczeniami i możliwymi opóźnieniami w dostarczaniu przesyłek, nie uda się doręczyć dokumentów w terminie?

Dokumenty transportowe zeskanuj i wyślij najpierw mailem

W obecnej sytuacji, wydaje się, że przewoźnicy powinni wysyłać swoim kontrahentom najpierw skany dokumentów transportowych w korespondencji mailowej, oprócz nadania takich dokumentów pocztą tradycyjną. Powinni pozostawać w kontakcie ze swoim zleceniodawcą i informować go o podjętych krokach. Warto przechowywać wysłane maile wraz z załącznikami (nie kasować ich, uważać by nie uległy zniszczeniu). Po to, by w razie sporu mieć dowody, iż dokumenty zostały wysłane, a przewoźnik dołożył wszelkich starań, by w obecnej trudnej sytuacji, jak najlepiej wywiązać się ze swoich zobowiązań.

Jeśli chodzi o przesyłki nadawane tradycyjną drogą pocztową, trzeba zawsze pamiętać by zachować dowód nadania. Przewoźnik w razie pretensji ze strony kontrahenta, może bowiem wskazać, iż nadał dokumenty najszybciej jak było to możliwe, nie miał natomiast wpływu na to, kiedy przesyłka zostanie doręczona – co nie powinno umknąć uwadze sądu, w razie gdyby sprawa tam trafiła. 

Przy zawieraniu umowy (przyjmowaniu zlecenia do wykonania) zawsze oczywiście warto negocjować, by termin na dostarczenie dokumentów był jak najdłuższy.

Istotą usługi jest przewóz

Podsumowując, można wskazać, iż już do tej pory (do czasu pandemii koronawirusa) nierzadko w orzeczenia sądowych, wskazywano, że dostarczenie dokumentów transportowych nie jest istotą umowy przewozu, jej istotą jest zaś wykonanie usługi transportu. W związku z tym, sądy przychylały się do zasądzania całości przewoźnego na rzecz przewoźnika, w sytuacji gdy kontrahent odmawiał zapłaty, w związku z późniejszym doręczeniem dokumentów.

W stanie pandemii i zagrożenia epidemicznego, wydaje się, że sądy powinny brać pod uwagę takie okoliczności, jak tzw. siła wyższa, definicji której, na razie nie znajdziemy jednak w polskim prawie.

Treść artykułu nie stanowi porady prawnej i nie powinna być podstawą do podejmowania indywidualnych decyzji biznesowych.

Fot. Pixabay/geralt

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu