Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Już na 57 odcinkach dróg w Polsce stosowane jest eksperymentalne oznakowanie. Czy się sprawdza? Czy jest czytelne? Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zachęca kierowców do oceny.

Zmienione znaki zostały tak zaprojektowane, by jak najmniej rzucać się w oczy. Mają być intuicyjne, dlatego, jak wskazuje GDDKiA, wielu kierowców “mogło przyjąć wprowadzane zmiany jako coś oczywistego”.

Tym niemniej przy bliższym przyjrzeniu się można dostrzec różnicę w stosunku do standardowych oznaczeń. Eksperymentalne niekiedy są większe, stanowią połączenie dwóch standardowych lub zawierają dodatkowe informacje.

Co zmieniono?

Eksperymentalne oznaczenia używane są przy autostradach i drogach ekspresowych, przy objazdach, przejazdach i wjazdach awaryjnych. W niektórych przypadkach znaki stojące przy drogach ekspresowych powiększono do rozmiarów oznaczeń stawianych przy autostradach. Pojawiły się również numery węzłów oraz strzałki pokazujące kierunek na pasie ruchu, co ma ułatwić orientację na trasie.

Przy ekspresówkach dodano pionowe tablice wskazujące odległość od początku pasa wyłączania. Pojawiły się również piktogramy wskazujące kolejny węzeł i odległość do niego (na tablicach za mijanym wcześniejszym węzłem). Na niektórych widać również nazwę dużej miejscowości znajdującej się tuż za granicą naszego kraju (tylko w strefie Schengen) zamiast przejścia granicznego – wskazuje GDDKiA.

Stworzono również m.in. oznaczenia stałych objazdów oraz tabliczki, na których znajdują się informacje o przejazdach i wjazdach awaryjnych.

Pełne zestawienie oznaczeń eksperymentalnych z porównaniem do znaków standardowych znajdziecie w galerii na końcu artykułu.

Oceń oznakowania eksperymentalne!

Jak wskazuje GDDKiA wskazuje że, aby “elementy oznakowania eksperymentalnego mogły uzyskać status powszechnie obowiązujących, powinny być wprowadzone stosownymi rozporządzeniami ministra właściwego do spraw transportu”.

Prace nad ich nowelizacją trwają.

Tymczasem GDDKiA zachęca kierowców do dzielenia się opinią na temat eksperymentalnego oznakowania. Chce wiedzieć, czy się sprawdziło, co należy poprawić, które oznaczenia są niezrozumiałe i dlaczego, oraz czy znaków przy drogach nie jest za dużo. Opinie zbiera za pomocą ankiety.

Pierwsze zgody na korzystanie z oznaczeń eksperymentalnych pojawiły się już w 2013 r. To wtedy znaki zostały zamontowane na autostradzie A1 na odcinku Toruń – Kowal. Później przeniesiono je na kolejny odcinek Toruń – Włocławek.

Niestandardowe znaki pojawiły się również m.in. na autostradzie A4 (PPO Karwiany i Żernica), autostradzie A2 (PPO Żdżary i Stryków), przy dojazdach do bramek na punktach poboru opłat, a następnie na drodze ekspresowej S5 (np. w woj. wielkopolskim na węźle Lipno na A2) oraz na śląskim odcinku autostrady A1 Częstochowa Północ – Częstochowa Blachownia – podaje GDDKiA.

Fot. GDDKiA

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu