Masz newsa? Powiedz nam o tym!

W mieście Helmond na południu Holandii pojawił się w zeszłym roku radar, który zamiast karać kierowców za przekroczenie prędkości, nagradza za jazdę zgodną z przepisami. Na tym rozwiązaniu korzystają wszyscy.

Władze ok. 70-tysięcznego miasta w prowincji Brabancja Północna zdecydowały się wprowadzić nietypowe rozwiązanie. W w strefie z ograniczeniem prędkości do 30 km/h postawiły fotoradar, który zamiast wychwytywać i karać piratów drogowych, nagradza kierowców poruszających się z dozwoloną prędkością. 

Nagroda to 10 eurocentów za przejazd, a dziennie każdy pojazd może “uzbierać” maksymalnie 50 eurocentów. Pieniądze te jednak nie trafiają do kierowcy, a przekazywane są na specjalny fundusz. Mieszkańcy po zebraniu większej kwoty decydują, na jaki cel społeczny przeznaczą środki.

Przez pierwsze dwa tygodnie działania fotoradaru kierowcy zebrali ok. 400 euro – donosi portal omroepbranant.nl. Pierwszą inwestycją, jaka powstała ze środków zgromadzonych przez fotoradar, był plac zabaw. To jednak nie jedyna korzyść z nagradzania kierowców za przepisową jazdę. Odkąd urządzenie stanęło przy drodze spadła liczba kierowców przekraczających prędkość zarejestrowanych przez urządzenie – z 64 do 42 proc. Zmniejszyła się także najwyższa odnotowana w strefie prędkość – z 86 km/h do 71 km/h. 

Fotoradar jest mobilny, więc władze miasta zmieniają jego lokalizację. Skupiają się na miejscach, w których kierowcy najczęściej przekraczają dozwoloną prędkość.

Co sądzicie o takim rozwiązaniu? Sprawdziłoby się w Polsce?

Fot. Wikimedia/Dirk Vorderstraße CCA 2.0 Generis

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu