Gazeta Prawna: „Polscy przewoźnicy powinni znać międzynarodowe przepisy”

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

Prawnik podaje przykład Polaków, którym należy się zapłata od kontrahentów z Niemiec, a którzy nie wiedza, że terminy przedawnienia w międzynarodowym transporcie drogowym to zaledwie rok. Czas ten zaczyna upływać po trzech miesiącach od zawarcia umowy o przewóz.
 

Ten termin wyznacza art. 32 Konwencji o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów (CMR).  Konwencja ta ma zastosowanie nawet w przypadku  gdy strony umowy mają siedziby w Polsce, a rzeczy są transportowane ciężarówkami z Niemiec do Polski lub na odwrót. Dlatego warto pamiętać o możliwość zawieszenia lub przerwania biegu przedawnienia.
 

Jakie prawo jest właściwe dla takiego przypadku?
 

Adwokat odpowiada, że właściwe jest prawo sądu, w którym znajdzie się sprawa o zapłatę należności za przewóz (przewoźne). Pamiętać trzeba o tym, że według  polskiego i niemieckiego prawa czas, na jaki uda się zawiesić okres przedawnienia, nie jest wliczany do  roku, natomiast przypadku przerwania przedawnienia jego bieg zaczyna się na nowo.
 

Polskie firmy przewozowe  powinny brać pod uwagę niemiecki  na przepis par. 203 niemieckiego kodeksu cywilnego mówiący o pozasądowych negocjacjach stron – które bywają  mylone z mediacją – i prowadzą do zawieszenia przedawnienia. Warto też pamiętać, że samo wysyłanie pism monitujących, na które dłużnik nie odpowiada nie jest negocjacją.
 

Wierzyciel musi jasno zakomunikować dłużnikowi, w przypadku opóźnienia z zapłatą, że dochodzi swego roszczenia. Powinno  też dojść do wyraźnej wymiany zdań dotyczących kwoty i faktycznych podstaw wierzytelności.  Nawet gdy dłużnik nie przyjmie negocjacji lub w żaden sposób nie odpowie, to wtedy wiemy, że nie ma co liczyć na zawieszenie okresu przedawnienia.
 

Gdzie w takim razie polski przewoźnik powinien wnieść sprawę?
 

Zgodnie z art. 31 CMR poszkodowany ma kilka możliwości. Może wnieść sprawę do sądu uzgodnionego przez strony, lub  pozwać kontrahenta przed sąd w państwie, w którym pozwany ma stałe miejsce zamieszkania, siedzibę firmy lub jej filię a nawet agencję, za pośrednictwem której została zawarta umowa przewozowa.  Pozew można złożyć również tam gdzie znajduje się miejsce dostarczenia towaru.
 

W przypadku transportu z Niemiec do Polski lub gdy mamy do czynienia z niemieckim zleceniodawcą wniesienie pozwu możliwe jest zarówno w Niemczech, jak i w Polsce. Za wniesieniem sprawy w niemieckim sądzie przemawia to, że do wyroku nie potrzebna jest do egzekucji długu  klauzula wykonalności, która konieczna jest w przypadku uzyskania wyroku w polskim sądzie.

Źródło: gazetaprawna.pl

 

Autor: Bartłomiej Nowak

Zobacz również