Gazeta prawna: Przewoźnik zniszczył towar? Zapłaci również za utracone zyski

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 1 minutę

Rzecz dotyczyła orzeczenia Sądu w Białymstoku, a konkretnie przewozu nagłośnienia wartego niemal 50 tysięcy złotych. W trakcie transportu przesyłka uległa uszkodzeniu, wycenionemu na kilkanaście tysięcy złotych. Sprawa nabrała "rumieńców" gdy ubezpieczyciel przewoźnika wypłacił poszkodowanemu… 1,5 tysiąca złotych. 

Po wytoczeniu przedsiębiorcy procesu, poszkodowany zażądał dodatkowych 11, 5 tysiąca złotych, związanych z kosztami naprawy sprzętu oraz kosztu najmu innego sprzętu, który wykorzystywany był zarobkowo do organizacji imprez okolicznościowych. 

Jak podaje Gazeta Prawna, sąd wydał wyrok na podstawie art. 86 prawa przewozowego (Dz.U. z 2012 r. poz. 1173 ze zm.), "gdzie określono, iż przewidziane w ustawie ograniczenia wysokości odszkodowania nie mają zastosowania, jeżeli szkoda wynikła z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa przewoźnika”. Pomimo apelacji przewoźnika, sąd wskazał, że wina jego była bezsporna.

Jedynym wyjściem z takich sytuacji jest możliwość odmowy przyjęcia do przewozu rzeczy "których stan jest wadliwy lub opakowanie niedostateczne albo niemających wymaganego opakowania”.

"Rażące niedbalstwo" może kosztować więcej niż się nam wydaje.

źródło: Gazeta Prawna 

 

Autor: Bogumił Paszkiewicz

Zobacz również