Sąd Najwyższy rozpatrywał sprawę z 2007r, wtedy na autostradzie A4 między Katowicami a Krakowem trwało jednocześnie kilka prac remontowych. Na prawie jednej trzeciej trasy były ograniczenia ruchu i zwężenia w szczytowym okresie robót. Stalexport Autostrada Małopolska pomimo tego nie obniżył opłat za przejazd zarządzaną drogą. Do Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta wpłynęło wiele skarg od kierowców.
Urząd uznał, że brak obniżki cen za przejazd w czasie remontów jest praktyką monopolistyczną i nałożył na spółkę 1,3 mln zł kary. Firma Stalexport Autostrada Małopolska odwołała się od tej decyzji do sądu, ale przegrała we wszystkich instancjach. W końcu spółka złożyła wniosek kasacyjny.
W piątek Sąd Najwyższy oddalił wniosek. – Jeżeli konsument otrzymuje od przedsiębiorcy wadliwy towar za cenę towaru niewadliwego, to takie działanie może być kwalifikowane jako nieuczciwe – uzasadniał wyrok sędzia Jerzy Kwaśniewski a remontowana autostrada to towar wadliwy.
Sąd Najwyższy stwierdził, że przedsiębiorstwo eksploatujące autostradę na podstawie udzielonej mu koncesji także podlega pod regulacje antymonopolowye. – Nie jest podmiotem pozostającym poza rynkiem i poza regułami ochrony konsumentów – mówił sędzia Kwaśniewski. Dodał, że przedsiębiorstwo nie może więc twierdzić, iż regulacje dotyczące eksploatacji autostrad są tak szczegółowe, iż uzasadnia to wyłączenie spółki spod regulacji, które chronią konsumentów.
Stalexport ma monopol – nie ma drogi alternatywnej.
Sąd Najwyższy potwierdził, że w trakcie procesu prawidłowo określono rynek i pozycję na nim Stalexportu Autostrada Małopolska jako monopolistyl. W rejonie autostrady A4 na spornym odcinku nie było i nadal nie ma alternatywnej drogi o porównywalnych parametrach jak feralna autostrada.
UOKiK poinformował w piątek , że Sąd Najwyższy, oddalając skargę kasacyjną, utrzymał w mocy dotychczasowe wyroki niższych instancji, a także wysokość nałożonej na spółkę kary pieniężnej.
Rzecznik spółki Stalexport Autostrada Małopolska Rafał Czechowski, informuje, ze firma już zapłaciła nałożoną na nią przez UOKiK karę 1,3 mln zł, ale wciąż ma wątpliwości w tej sprawie. – Chodzi o kryteria, jakimi w przyszłości powinni się kierować zarządcy płatnych autostrad, bo każda autostrada z czasem będzie musiała być wyremontowana. To jest pytanie, na które nikt dziś nie umie udzielić jednoznacznej odpowiedzi, czyli w jakim zakresie można remontować autostradę, aby pobieranie na danym odcinku opłaty nie wzbudzało wątpliwości. Rzecznik zapewnił, że "w przyszłości taka sytuacja nie powinna już nastąpić". – Niestety, nie daje to ani nasze spółce, ani innym koncesjonariuszom pewności, że w przyszłości UOKiK nie będzie dokonywał subiektywnych ocen, w jakim zakresie prowadzenie robót na autostradach winno pomniejszać opłatę za przejazd – stwierdził na koniec.
Źródło: etransport.pl
Autor: Bartłomiej Nowak











