Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Dokładnie rok temu opisywaliśmy historię bohaterskiego truckera, który w trudnej sytuacji zachował zimną krew i wyjechał płonącą cysterną z paliwem z miasta, by zapobiec tragedii. Miasteczko już prawie zorganizowało imprezę na jego cześć, tymczasem mężczyzna został… ukarany.

Jürgen Heim, niemiecki trucker w lipcu zeszłego roku został  obwołany bohaterem Schrobenhausen. To miasteczko, przez które przejeżdżał 49-letni wówczas Niemiec, gdy zapaliła się jego cysterna. Mężczyzna przewoził około 35 tys. litrów benzyny i oleju napędowego. W tej szalenie trudnej sytuacji wykazał się żelaznymi nerwami i postanowił wyjechać z miejscowości, by uniknąć eksplozji w centrum i nie narażać życia i zdrowia jego mieszkańców. W międzyczasie powiadomił służby ratunkowe, które poza zabudowaniami schłodziły cysternę i ugasiły pożar. Władze i obywatele Schrobenhausen planowali nawet zorganizować imprezę, by uczcić bohaterski czyn Heima.

3,2 tys. euro grzywny

Tymczasem niemieckie media poinformowały właśnie, że Niemiec został ukarany grzywną w wysokości 3,2 tys.euro (ok. 14 tys. złotych). Powód? Mężczyzna już wcześniej, zanim pojawił się ogień, dostrzegł niepokojące sygnały, które mogły świadczyć o awarii, ale zignorował je.

Kiedy zatrzymał się na krótką przerwę, zauważył dym przy lewym kole pochodzący z hamulców. Kiedy dym zniknął, Heim przetestował szybko hamulce i odjechał. Dopiero gdy opona pękła z hukiem, zorientował się, że coś jednak jest nie w porządku.

Jak ustalił Sąd Administracyjny, który nałożył na 50-latka karę, nie powinien on ruszyć w dalszą trasę bez ustalenia źródła awarii. W związku z tym Heim będzie musiał zapłacić 3,2 tys. euro mandatu.

Nie można jednak zapominać, że mimo błędu jaki zarzucił mężczyznie sąd, zachował się bardzo przytomnie i nie dopuścił do tragedii, mimo że pierwszym odruchem w takiej sytuacji jest chęć ucieczki.

Fot. Twitter.com/BR_Oberbayern

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu