Liczba kilometrów, którą przejechał bez wypadków imponuje. Jaką nagrodę za to dostał?

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

36 lat doświadczenia za kółkiem i ponad milion siedemset kilometrów przejechanych bez żadnej stłuczki - takimi osiągnięciami może pochwalić się kierowca Paul Piper. W uznaniu dla jego bezpiecznej jazdy trucker otrzyma nagrodę.

Liczba kilometrów, którą przejechał bez wypadków imponuje. Jaką nagrodę za to dostał?
pixabay/zarapp/public domain

Trucker jest jedną z dziesięciu osób, które otrzymają nagrodę Kierowcy Roku im. Josepha M. Kaplana przyznawaną przez Krajową Radę Bezpieczeństwa. Wyróżnienie dostają kierowcy ze Stanów Zjednoczonych i Kanady – pisze portal Telegram & Gazette, który opisał historię wyjątkowego truckera.

By zostać nominowanym, kierowcy muszą mieć co najmniej 15 lat doświadczenia za kółkiem lub 250 tys. mil (402 336 km) przejechanych bez wypadku, który nie powstał z ich winy. Wyróżnienie mogą otrzymać nie tylko truckerzy, ale i np. kierowcy autobusów lub samochodów osobowych. Paul przejechał bezpiecznie 1 100 000 mil, czyli 1 770 278 km.

Wpierw jednak niezbędna jest nominacja. Amerykanin nie wie, przez kogo został zgłoszony Podejrzewa swojego przełożonego z National DCP, czyli organizacji dostarczającej rozwiązania w zakresie łańcucha dostaw dla branży gastronomicznej.To on powiedział Piperowi o tym, że został nagrodzony. Mimo przyznanego mu wyróżnienia, 58-letni Paul pozostaje skromnym kierowcą, który nie lubi być w centrum uwagi.

Wypadki się jednak zdarzały. 20 lat temu Paul, wyjeżdżając z obiektu drive-thru, uderzył w znak drogowy. Mimo tego uznano, że mężczyzna zasługuje na nazwanie go jednym z najbezpieczniejszych kierowców w Stanach i Kanadzie.

Niełatwa droga do nagrody

Początki nie były łatwe. Paul wspomina, że w młodości obracał się w nieciekawym towarzystwie. Potem przez jakiś czas pracował w sklepie z tłumikami, by następnie przystąpić do egzaminu na prawo jazdy na duże pojazdy. Wtedy po raz pierwszy dały o sobie znać jego umiejętności. Podczas egzaminu padał śnieg, przez co przyczepa wpadła w poślizg. Paul jednak szybko zareagował i zdał egzamin mimo trudnych warunków.

Przez 20 lat jeździł na nocnych trasach pomiędzy Bellingam a Caribou, dostarczając produkty sklepów Dunkin’ Donuts. Odległość jest na tyle długa, że normalnie wymagałyby dwóch kierowców, Paul pokonywał ją jednak sam. Rzadko się przy tym nudził, bo w trakcie pracy lubi słuchać audiobooków. W ciągu ostatnich 10 lat wysłuchał 60-80 książek w ten sposób – opisuje portal.

Teraz Paul jeździ już za dnia. Mężczyzna planuje prowadzić ciężarówkę co najmniej przez pięć kolejnych lat. Pytany, czy obawia się, że jego pracę za jakiś czas będzie wykonywać autonomiczna ciężarówka, odpowiada że nie. Śmieje się, że o ile sztuczna inteligencja może poradzić sobie w normalnych warunkach, to już z zimowymi warunkami w Nowej Anglii mogłaby mieć problem.

Jego życie polega na cieszeniu się otwartą drogą, wolontariacie w projektach społecznych w swoim kościele, wędrówkach w wolnym czasie i docenianiu wszystkiego, co ma” – czytamy w artykule.

 

Najpopularniejsze
Komentarze
0 Komentarzy
Użytkownik usunięty