AdobeStock/studiovzwoelf

Porozumienie celne UE–USA nabiera kształtów. Co realnie zmieni się w handlu i logistyce?

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 4 minuty

Unia Europejska uzgodniła, w jaki sposób wdroży porozumienie celne ze Stanami Zjednoczonymi. Dla firm najważniejsze są dwie kwestie: część stawek na wybrane towary ma zostać obniżona, a handel po obu stronach Atlantyku ma stać się bardziej przewidywalny. Nie oznacza to jednak pełnego „resetu” – część amerykańskich ceł pozostaje bez zmian.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

W nocy z wtorku na środę przedstawiciele państw członkowskich i Parlamentu Europejskiego wypracowali kompromis dotyczący wdrożenia uzgodnień z Waszyngtonem. Pakiet ma zacząć obowiązywać najpóźniej do 4 lipca i obejmuje kilka praktycznych zmian istotnych dla przepływu towarów między rynkami.

Jakie cła znosi Unia Europejska

W ramach porozumienia Unia Europejska deklaruje zniesienie ceł na szeroką grupę amerykańskich produktów przemysłowych. Ustalenia mają również poprawić dostęp do rynku unijnego dla wybranych towarów rolnych ze Stanów Zjednoczonych oraz owoców morza.

Szczegółowa lista grup produktowych ma zostać opublikowana przez Komisję Europejską w najbliższych tygodniach. Już teraz wiadomo jednak, że na obniżkach barier skorzystają przede wszystkim importowane wyroby przemysłowe oraz wybrane kategorie rolno-spożywcze.

Dla europejskich firm może to oznaczać tańszy zakup części towarów ze Stanów Zjednoczonych i mniej formalności w handlu z amerykańskimi partnerami.

Które amerykańskie cła pozostają

Po stronie Stanów Zjednoczonych porozumienie na razie wstrzymuje dalsze zaostrzenie sporu celnego. Jednocześnie wcześniej uzgodnione stawki – sięgające nawet 15 proc. na wiele produktów eksportowanych z Unii Europejskiej – nadal będą obowiązywać.

To szczególnie istotne dla europejskiej motoryzacji, branży stalowej oraz sektora maszynowego. Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump w ostatnim czasie groził również dodatkowymi cłami importowymi w wysokości 25 proc. na samochody i ciężarówki z Unii Europejskiej.

Obecny kompromis ma zablokować wzrost stawek w krótkim terminie.

Co to oznacza dla transportu i logistyki

Dla spedytorów, armatorów i operatorów logistycznych kluczową korzyścią jest większa przewidywalność. W ostatnich miesiącach kolejne zapowiedzi podwyżek ceł ze strony Waszyngtonu zwiększały niepewność w handlu transatlantyckim.

Każde nowe cła odwetowe szybko odbijałyby się na wolumenach przewozów, stawkach frachtowych i stabilności łańcuchów dostaw – zwłaszcza w kontenerowych przepływach między Europą a Ameryką Północną.

Najwięcej mogą zyskać firmy silnie powiązane z rynkiem Stanów Zjednoczonych, w tym podmioty obsługujące logistykę motoryzacyjną, operatorzy portowi, spedytorzy przemysłowi oraz dostawcy usług cargo lotniczego.

Ryzyko kolejnych napięć handlowych nie znika jednak całkowicie, ponieważ Waszyngton nadal wywiera presję na Unię Europejską.

Zabezpieczenia zapisane w porozumieniu

Aby ograniczyć to ryzyko, Unia Europejska wpisała do ustaleń mechanizmy ochronne. Preferencje celne mogą zostać ponownie zawieszone, jeśli Stany Zjednoczone nie dotrzymają zobowiązań albo wprowadzą nowe stawki.

Jak podkreśla przewodniczący komisji handlu w Parlamencie Europejskim Bernd Lange, porozumienie przewiduje tzw. „hamulec awaryjny”. Skutki gospodarcze ustaleń mają zostać ocenione pod koniec 2029 r.

Dodatkowo Komisja Europejska ma co trzy miesiące przedstawiać raport o rozwoju wymiany handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.

Dlaczego to porozumienie ma znaczenie dla gospodarki

Relacje gospodarcze Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych należą do największych na świecie. Z danych unijnych wynika, że oba rynki odpowiadają za około 30 proc. światowego handlu towarami i usługami. W 2024 r. wartość wymiany wyniosła około 1,7 biliona euro.

Ta skala pokazuje, dlaczego powrót do ostrego konfliktu handlowego miałby daleko idące konsekwencje dla przemysłu, handlu i logistyki. Porozumienie jest więc postrzegane jako próba krótkoterminowego ustabilizowania transatlantyckich łańcuchów dostaw.

Tagi:

Zobacz również