Kierowca ciężarówki wyróżniony za pomoc ofierze wypadku. Stowarzyszenie transportowe nadało mu niezwykły tytuł

Ten artykuł przeczytasz w 2 minuty

“Anioł Autostrady” - taki tytuł otrzymał Paul Ryan Bales za pomoc ofierze wypadku drogowego. Gdyby nie odwaga i trzeźwość umysłu truckera, ta historia mogłaby mieć tragiczne zakończenie.

Kierowca ciężarówki wyróżniony za pomoc ofierze wypadku. Stowarzyszenie transportowe nadało mu niezwykły tytuł
Fot. Truckloads Carriers Association (Twitter), www.highwayangel.org

Trucker otrzymał wyróżnienie za pomoc ofierze wypadku, do którego doszło w sierpniu 2021 r. Mężczyzna jechał akurat do Saint Louis w Missouri, kiedy zobaczył, że znajdujące się przed nim samochody zaczęły gwałtownie hamować i skręcać. Wkrótce potem Bales zobaczył na poboczu przewróconego pickupa, który spadł z wiaduktu.

Kierowca ciężarówki zatrzymał się i ruszył z pomocą ofierze, której samochód zaczął płonąć. Z pomocą dwóch mężczyzn wyciągnął rannego spod wraku.

Paul Ryan Bales próbował jeszcze ugasić pożar wyciągniętą z ciężarówki gaśnicą, ostrzegał również innych kierowców przed zagrożeniem na drodze. Niedługo później na miejscu pojawili się ratownicy i strażacy, a ofiara wypadku została przetransportowana helikopterem do szpitala – czytamy na oficjalnej stronie programu „Anioł Autostrady”.

Trucker cieszy się, że mógł uratować komuś życie. Nie ukrywa też wdzięczności wobec innych kierowców, którzy rzucili się na pomoc. Ofiara wypadku, mimo poważnych obrażeń, przeżyła.

W uznaniu za bohaterstwo Bales został nagrodzony tytułem “Anioła Autostrady” przez stowarzyszenie przewoźników drogowych The Truckload Carriers Association. Mężczyzna otrzymał “certyfikat, naszywkę, przypinkę do klapy i naklejki na ciężarówkę. Jego pracodawca otrzymał również list, w którym podkreślono zasługi pracownika” – czytamy na stronie highwayangel.org.

Do tytułu “Anioła Autostrady” kierowców nominują internauci. Bales jest jednym z prawie 1,3 tys. kierowców, którzy od 1997 zostali nagrodzeniu “za przykładną życzliwość, uprzejmość i odwagę, którą wykazali się podczas pracy”. Sam nie uważa się jednak za bohatera. Przekonuje, że to, co zrobił, było przejawem naturalnego, ludzkiego odruchu – podaje portal Springfield News-Leader.

Najpopularniejsze
Komentarze
0 Komentarzy
Użytkownik usunięty