Masz newsa? Powiedz nam o tym!

W Calais robi się szalenie niebezpiecznie dla kierowców ciężarówek. Uchodźcy stosują coraz bardziej brutalne metody ataków na auta ciężarowe, chcąc przedostać się do Wielkiej Brytanii. Każdy dzień przynosi kolejne opowieści o przemocy wobec kierowców. Skalę agresji pokazuje niedawny atak na kierowcę z Polski, którego auto uchodźcy zaatakowali z wyjątkową bezwzględnością.


Polak jechał trasą dojazdową do portu w Calais, gdy nagle na drogę wyskoczyła grupa kilkunastu uchodźców. Zmusili kierowcę, aby się zatrzymał i próbowali sforsować drzwi do naczepy. Gdy zrozumieli, że nie dadzą rady, wspięli się na dach naczepy, zniszczyli jej dach i weszli do środka.

W Calais codziennie dochodzi do podobnych sytuacji. Uchodźcy atakują coraz śmielej, a ich agresja najpewniej wynika z frustracji: w tym francuskim mieście przebywają od kilku miesięcy i mają praktycznie zerowe szanse na to, by legalnie dostać się do Wielkiej Brytanii

Dlatego nielegalni imigranci w Calais, nie mając niczego do stracenia, atakują ciężarówki. Wiedzą o tym doskonale kierowcy z Polski, których wielu na własnej skórze doświadczyło przemocy w tym francuskim mieście

Związek Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce poprosił premier Beatę Szydło o pomoc i interwencję u władz Francji oraz Wielkiej Brytani. Zaalarmował rząd, że sytuacja w Calais wymyka się spod kontroli i wkrótce może tam dojść nawet do zabójstw, a polskie firmy transportowe codziennie wykonują tam ok. 2,5 tys. kursów. I nasi kierowcy są bardzo narażeni na ataki. 

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu